Technologie.gazeta.pl

USA: pozew o niedyskretną e-nianię

Kim Zetter
05.11.2009 09:47
A A A Drukuj
Summer Infant Day and Night Video Monitor fot. Summerinfant.com
Pewien mieszkaniec stanu Illinois złożył pozew przeciwko producentowi elektronicznej wideo-niani, umożliwiające monitorowanie dziecka - mężczyzna oskarża firmę o narażenie na szwank prywatności jego rodziny. Pozew złożony został, gdy okazało się, że sąsiedzi - którzy kupili taką samą nianię - mogą bez problemu podglądać co dzieje się w mieszkaniu obok.
Wes Denkov złożył pozew oraz wniosek o uznanie jego roszczenia za pozew zbiorowy przeciwko firmom Summer Infant oraz Toys 'R' Us. Sprawa dotyczy wartego ok. 100 USD urządzenia o nazwie Summer Infant Day and Night Video Monitor - czyli zestawu monitorującego, dzięki którym można zdalnie obserwować sytuację w pokoju dziecięcym. Pan Denkov postanowił pozwać sprzedawcę i producenta urządzenia po tym, jak wraz z sąsiadem (posiadającym identyczne urządzenie) odkryli, że ustawiając w obu e-nianiach ten sam kanał można bez problemu podglądać posiadaczy innego egzemplarza Day and Night Video Monitor (co ważne, można to zrobić bez wiedzy sąsiada - do wyboru jest tylko kilka kanałów i po kilku próbach można trafić na właściwy).

Na domiar złego okazało się, że zastosowany w urządzeniu mikrofon jest tak czuły, iż bez problemu można podsłuchiwać rozmowy prowadzone w sąsiednim pomieszczeniu. Denkov tłumaczy, że kupił urządzenie w lipcu ubiegłego roku i na początku nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia - ujawniło się ono dopiero po pół roku, gdy sąsiadom urodziły się bliźniaki (co skłoniło ich do kupienia identycznego urządzenia). Powód podkreśla, że na opakowaniu i w instrukcji nie było żadnej informacji o tym, że istnieje możliwość "wyciekania" transmisji audio i wideo.

Mężczyzna skontaktował się w tej sprawie z producentem - przedstawiciel firmy oświadczył mu, że kupując nianię powinien sobie zdawać sprawę z zagrożenia i jeśli zależało mu na bezpieczeństwie, to powinien wybrać inny, droższy model. Denkov nie miał paragonu (wyrzucił go kilka miesięcy wcześniej), więc producent nie chciał mu zwrócić pieniędzy za zakup. Dlatego też mężczyzna zdecydował się na złożenie pozwu.

Dodajmy, że to nie pierwsza informacja o tym, że elektroniczna niania może stać się urządzeniem podsłuchowym - sprawa nie jest nowa. Ale Wes Denkov podkreśla w swoim pozwie, że zarówno sprzedawca, jak i producent nie zrobili nic, by poinformować konsumentów o takich ryzyku - i tym samym narazili nabywców na "stres, wynikający ze świadomości, że ktoś może podglądać ich w ich własnych domach" (tak w pozwie uzasadniono jego złożenie).

Kobieta straciła pracę przez... błąd w bazie danych FBI

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      5 głosów

    PYTANIE Czy chcesz mieć w domu e-nianię do pilnowania twojego dziecka?

     Tak
     Nie
     Nie wiem

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!