Czasami na ziemię spada coś z niebios. A czasami tylko nam się wydaje, że tak jest. Kilka dni temu media zelektryzowała informacja o tym, że nieopodal miasta Mazsalaca na Łotwie w ziemię uderzył jakiś obiekt - w wyniku eksplozji miał powstać krater o prawie 10-metrowej średnicy. Na YouTube pojawił się nawet film prezentujący całe wydarzenie - widzimy na niej grupę Łotyszy oglądających wielką, płonącą dziurę w gruncie...
Ale kilka rzeczy jest tu dość zagadkowych, doniesienia mediów są sprzeczne i dlatego trudno powiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło (a już na pewno nie można tego zrobić na podstawie kilku zdjęć czy kiepskiego filmu).
"To mógł być odrzucony kawałek jakiegoś statku kosmicznego, dziwna eksplozja na ziemi lub meteoryt. Tak naprawdę nic nie wiemy. Jedynym sposobem, żeby stwierdzić na 100%, z czym mamy do czynienia, jest wykopanie tego czegoś i zbadanie" - mówił zaraz po incydencie Michael Zolensky, specjalista od meteorytów z NASA Johnson Space Center.
Ale gdy sprawie zaczęli przyglądać się naukowcy, zaraz pojawiły się liczne dowody na to, że to prawdopodobnie tylko sprytnie zaplanowany żart. "Na zdjęciach i filmie widzimy płonącą dziurę - a to znaczy, że nie jest to krater stworzony w wyniku uderzenia meteorytu. Meteoryty które docierają do powierzchni Ziemi nie płoną - ba, nie są nawet gorące. A poza tym nie pojawił się żaden świadek, który widział płonącą kulę ognia na niebie - a coś takiego nie mogło przecież nie zostać zauważone" - tłumaczy Caroline Smith, kurator działu meteorytów londyńskiego Natural History Museum.
Łotewcy naukowcy doszli do tych samych wniosków. "To nie jest prawdziwy krater - to dzieło człowieka" - oświadczył dziennikarzom agencji AP Uldis Nulle, pracownik łotewskiego Centrum Środowiska, Geologii i Meteorologii. Analizy wykazały, że dziurę w ziemi wykopano... łopatą.
Później pojawiały się kolejne dowody - Gene Stansbury, naukowiec z Johnson Space Center poinformował, że w czasie, w którym jakoby doszło do uderzenia meteorytu, w ziemskiej atmosferze nie pojawił się żaden większy element z przestrzeni kosmicznej (np. fragment statku kosmicznego czy meteoryt). Dodajmy, że takie obiekty są wykrywane również przez satelity Air Force (w ramach programu Defense Support Program) - ale nie udało nam się uzyskać informacji, czy wojsko wykryło jakąś kulę ognia uderzającą w Łotwę...