Technologie.gazeta.pl
Polecamy filmy

Apple zaskakuje - Spotify wpuszczony do iPhone'a

Eliot Van Buskirk
01.09.2009 13:18
A A A Drukuj
Logo Spotify Fot. Digipendent
Apple oficjalnie przyjął do App Store przeznaczoną dla iPhone'a aplikację Spotify - to niespodzianka, bo wszyscy obserwatorzy byli pewni, że firma Jobsa odrzuci program (lub przynajmniej zażąda wprowadzenia znacznych modyfikacji).
Wydawało się pewne, że autorzy Spotify zostaną poproszeni na przykład o zrezygnowanie z offline'owego trybu odtwarzania muzyki, który pozwala na synchronizowanie list odtwarzania stworzonych na komputerze z iPhone'm (przez WiFi) - dzięki temu muzyka jest buforowana w pamięci i można ją odtwarzać nawet jeśli połączenie jest słabe lub się rwie.

Ale przedstawiciele Spotify potwierdzili w rozmowie z Wired.com, że wersja oficjalnie zatwierdzona przez Apple ma ów krytyczny dla jej popularności tryb. Krytyczny - bo funkcja ta może sprawić, że kupowanie muzyki w iTunes (lub pobieranie jej z Sieci P2P) stanie się zbędne. To nie koniec - w zatwierdzonej aplikacji przy piosenkach nie pojawiają się odnośniki umożliwiające kupowanie poszczególnych utworów w iTunes (ta funkcja jest w wielu innych muzycznych aplikacjach dla iPhone'a). Dlaczego więc Apple zatwierdził ten program?

Jednym z czynników może być fakt, że tryb offline bardzo podoba się operatorom komórkowym (którzy również mają tu coś do powiedzenia) - bo odciąża sieć, eliminując potrzebę stałego strumieniowego przesyłania muzyki. Apple z pewnością rozmawia o takich rzeczach z operatorami - pozwolenie na tryb offline może być ustępstwem, które później przyda się w innych negocjacjach.

Niewykluczone też, że Apple tak naprawdę niewiele przejmuje się tym, że użytkownicy iPhone'ów i iPodów Touch stracą zainteresowanie iTunes. Choćby dlatego, że i tak nie kupują tam zbyt dużo muzyki - Steve Jobs przyznał kilka lat temu, że w pamięci przeciętnego iPoda jest tylko ok. 22 piosenek legalnie kupionych w iTunes. Dziś ta liczba jest pewnie jeszcze mniejsza.

A jednocześnie ok. połowa użytkowników iPhone'a kupuje każdego miesiąca co najmniej jeden program w App Store - a Apple zawsze kasuje ok. 30% marży, niezależnie czy kupisz u nich piosenkę w iTunes czy program w App Store.

Zjawisko o nazwie "App Store" dopiero się rozkręca - choć już teraz jest tam aż 65 tys. aplikacji. Tylko w tym roku zyski Apple'a z tego sektora działalności mogą sięgnąć 2,4 mld USD (na iTunes firma Jobsa zarobiła w ubiegłym roku 3,3 mld). A trzeba pamiętać, że iTunes działa od sześciu lat, zaś App Store - niewiele ponad rok.

Wygląda więc na to, że doskonale funkcjonujący sklep z aplikacjami - pozbawiony wad i braków, które mogłyby sprawić, że użytkownik zainteresuje się np. Androidem - może być dla Apple ważniejszy niż sprzedawanie muzyki.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów