Technologie.gazeta.pl
Polecamy filmy

iBubel - pięć najgorszych produktów Apple

Charlie Sorrel
25.08.2009 11:19
A A A Drukuj
iTunes fot. Apple
  • Mighty Mouse
  • Słuchawki Apple
  • QuickTake
  • iPod Hi-Fi
Firmę Apple znamy głównie dzięki jej hitom. Wiecie - iPod, iPhone czy Macbook to fantastyczne produkty, które odniosły fenomenalne sukcesy na rynku. To sprawia, że od firmy Jobsa oczekujemy samych przebojów i spodziewamy się, że wszystkie produkty będą trzymały podobny, wysoki poziom. Ale nie zawsze tak jest - Apple ma w swojej pięknej, lśniącej iSzafie kilka żenujących techno-szkieletów - oto pięć przykładów.


Mysz-krążek do hokeja

W historii Apple dziwne jest to, że choć to właśnie ta firma jako pierwsza wprowadziła do sprzedaży komputer standardowo wyposażony w mysz, to jednak nigdy nie była w stanie wyprodukować porządnej myszy. Nawet obecny model Mighty Mouse nie jest wcale taki fajny - udaje, że ma jeden przycisk (choć tak naprawdę ma dwa), a na dodatek skopiowano w nim znany z ThinkPadów czerwony trackpoint.

Ale nagroda dla "Najgorszej myszy w historii" wędruje do "krążka hokejowego", dołączanego do iMaków w 1998 r. Była nie tylko brzydka, ale też nieergonomiczna i trudna w obsłudze. Miała również zdecydowanie za krótki kabelek. To był jeden z tych produktów Apple, w którym wzornictwo było ważniejsze niż wszystko inne.

iPod Hi-Fi

Kosztujący 350 USD zestaw głośników ze stacją dokującą dla iPoda był na rynku niespełna półtora roku - później Apple zorientował się, że nikt go nie chce i wycofał to coś z oferty. To w ogóle był dziwny produkt - przecież Apple zwykle zostawia produkcję akcesoriów do swoich gadżetów innym producentom. Zestaw był ładny (zaprojektowano go wspólnie z firmą Bose), ale wcale nie grał rewelacyjnie; a poza tym był zdecydowanie zbyt drogi.

Słuchawki

Tu mamy taką samą sytuację jak z myszą - wygląda na to, że firma, która produkuje najpopularniejszy przenośny odtwarzacz audio na świecie, nie potrafi zrobić pożądanych słuchawek. Jakość dźwięku nie jest może najgorsza (w porównaniu z słuchawkami dołączanymi do odtwarzaczy innych firm), ale te "pchełki" się błyskawicznie psują. A za 30 USD, które Apple życzy sobie za kolejny komplet, spokojnie kupicie dużo lepsze słuchawki.

Zużyłem już wiele słuchawek Apple'a - te najwytrzymalsze działały raptem kilka miesięcy. A najnowszy model - z pilotem i mikrofonem - służył mi zaledwie sześć tygodni.

QuickTake

Na długo przed tym, jak Apple umieścił kiepski cyfrowy aparat fotograficzny w iPhone'ie, firma stworzyła inny... kiepski cyfrowy aparat fotograficzny. Apple QuickTake wyposażony był w matrycę o rozdzielczości 0,3 megapiksela (640 x 480 punktów), nie miał autofokusa, a jeśli chciałeś przybliżyć obraz, to musiałeś podejść do fotografowanego obiektu. Ale to nie koniec - stworzone we współpracy z Kodakiem urządzenie miało wbudowany 1 MB pamięci, co wystarczało do zapisania... 8 zdjęć.

Problem QuickTake'a polegał na tym, że urządzenie zbyt wcześnie pojawiło się na rynku - nikt wtedy nie myślał o kupowaniu cyfrówek. Być może dlatego z późniejszym iPodem było zupełnie inaczej - Apple poczekał, aż odtwarzacze MP3 zaczną się popularyzować i dopiero wtedy zaprezentował własny produkt

iTunes

Zaczęło się pięknie - w roku 2001. Oprogramowanie muzyczne Apple'a zbudowano w oparciu o program SoundJam (jego producent został wcześniej przejęty przez firmę Jobsa). Powstał w ten sposób przyjemny dla oka i wygodny w obsłudze program do odtwarzania muzyki. Ale później ktoś w Apple zdecydował, że iTunes ma być przede wszystkim software'owym partnerem iPhone'a - i wtedy zaczęło się wyposażanie aplikacji w kolejne, zbędne funkcje. Coś, co powstało jako prosty program do konkretnych zastosowań nagle zaczęło synchronizować się z Outlookiem, otrzymało milion zbędnych efektów graficznych oraz słynną wkurzającą ikonę wirującej piłki plażowej.

Co gorsze, również iTunes Store (początkowo niezwykle przyjazny dla użytkownika sklep muzyczny) ostatnio znacząco utył - głównie za sprawą App Store.

Dziś są znacznie lepsze programy muzyczne - np. rewelacyjny Spotify. A Apple zabrnął w ślepą uliczkę. Do tego stopnia, że za jedną z największych wad rewolucyjnego iPhone'a uważa się dziś... program służący do jego obsługi z poziomu komputera (czyli właśnie iTunes).



Uważacie, że o czymś zapomnieliśmy? Skupiliśmy się w tym zestawieniu na produktach z ostatnich lat - może macie jakieś propozycje sprzed dekady lub dwóch? Wiecie - chodzi nam o czasy beżowych komputerów Apple i potwornie drogich drukarek z jabłuszkiem na obudowie... Jeśli macie jakieś propozycje, wpisujcie je w komentarzach.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      10 głosów

    PYTANIE Co jest najgorszym produktem Apple?

     Mysz
     iPod Hi-Fi
     Słuchawki
     QuickTake
     iTunes
     Nie wiem
     Wszystkie produkty Apple są super
     Inny