Gdybym był Stevem Jobsem, widoczny poniżej klip wideo porządnie by mnie przestraszył. Widzimy na nim telefon z Androidem, na którym uruchomiony został klient serwisu muzycznego Spotify - i wygląda na to, że oferuje on te same funkcje, co aplikacja dla PC.
Nie tylko my sądzimy, że szwedzki Spotify to najlepsza muzyczna usługa na tej planecie - nawet mimo tego, że obecnie można z niej korzystać jedynie w Finlandii, Francji, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Na telefonie komórkowym Spotify może być poważnym zagrożeniem dla ekosystemu iTunes/iPod - po co ktoś miałby kupować pojedynczo pliki, skoro może za darmo (lub za niewielką miesięczną opłatą) mieć pełny dostęp do w pełni konfigurowalnego zbioru milionów piosenek?
Spotify dla iPhone'a nazwaliśmy już wcześniej kluczową aplikacją dla mobilnej muzyki - ale zaprezentowany właśnie na konferencji Google I/O Developer Conference w San Francisco program dla Androida ma pewną niezmiernie ważną funkcję (które pojawienia się oczekiwaliśmy) - możliwe jest cache'owania playlisty, dzięki czemu możemy słuchać muzyki nawet gdy stracimy połączenie z WiFi czy 3G.
W klipie wyraźnie widać, jak użytkownik wybiera, która lista ma zostać scache'owana, dodaje do niej utwory (za pośrednictwem laptopa) - a później, na samym końcu (w stylu Steve'a Jobsa - "one more thing") podkreśla, że program pozwala na odtworzenie dowolnej piosenki lub albumu.
Jeśli Apple nie pozwoli temu programowi pojawić się w AppStore, można się spodziewać, że użytkownicy Spotify po prostu kupią telefony z Androidem - tak przynajmniej wynika z wpisów w komentarzach na blogu Spotify.
Warto dodać, że desktopowa aplikacja Spotify wykorzystuje technologię P2P - słuchając jakiejś piosenki jednocześnie udostępniasz ją innym użytkownikom. Ta metoda nie do końca sprawdza się na urządzeniach mobilnych (z uwagi na mniejszą wydajność procesora i przepustowość łącza) - więc jeśli mobilna wersja Spotify się spopularyzuje, cały system może funkcjonować gorzej niż obecnie. Ale tak naprawdę to ta aplikacja dla Androida jest skazana na sukces - gdy w końcu zostanie oficjalnie udostępniona...