Technologie.gazeta.pl
Polecamy filmy

iPhone z edycją wideo? Raczej nie...

Charlie Sorrel
07.05.2009 12:11
A A A Drukuj
iPod Touch Fot. Wired News
Ostatnio pojawiły się plotki, z których wynika, że nowy iPhone ma być "kieszonkowym studio filmowym" z zaawansowanymi funkcjami edycji wideo. Peter Burrows z Business Week ogłosił wręcz, że telefon Apple'a stanie się centrum nagrywania, edycji, przeglądania i udostępniania filmów. Ale my w to wątpimy...
Dlaczego? Po pierwsze, do wideo potrzeba kamery wideo - a Apple już zapowiedział, że oprogramowanie iPhone 3.0 nie wprowadzi takiej funkcji. Nie wiadomo na razie, czy kolejny model iPhone'a będzie to potrafił. Wideo rejestrują "złamane" (przy pomocy Jailbreaka) telefony Apple'a - przy okazji błyskawicznie wyczerpując baterie... Twierdzenia Burrowsa wydają się więc wątpliwe...

Po drugie, do edycji wideo trzeba naprawdę wydajnej maszyny. iPhone robi zadziwiająco dobre zdjęcia, zaś jeśli wykorzystamy zewnętrzne aplikacje do ich edycji, możemy osiągnąć naprawdę niezłe efekty. Ale to jest operowanie na jednej klatce - do wideo potrzeba o wiele więcej mocy (chyba, że mówimy o zwykłym kopiowaniu i wklejaniu fragmentów klipów). Burrows napisał, że jego informator jest przekonany, iż w kolejnym iPhonie będzie aplikacja iMovie - czyli edytor wideo z prawdziwego zdarzenia. Prawdopodobieństwo oceniamy tu na 3 (w pięciostopniowej skali).

A poza tym spójrzmy na historię i na tradycyjne podejście Apple. Od momentu pojawienia się pierwszego iPoda Apple utrzymywał wyraźny podział - firma przyjęła, że urządzenia kieszonkowe i komputery mają zupełnie różne zastosowania i zestawy funkcji i każde z nich najlepiej sprawdzi się właśnie w swojej dziedzinie. To jedna z przyczyn sukcesów iPoda - to jest nieskomplikowane urządzenie, które świetnie nadaje się do słuchania muzyki i niczego więcej. Do zarządzania kolekcją nagrań użytkownik ma iTunes. A teraz przeskoczmy do dziś - wciąż jest tak samo. iPhone co prawda robi zdjęcia, ale są przechowywane w aplikacji Photos, która jest tak naprawdę jedynie ich przeglądarką. Myślę, że program iMovie nie będzie niczym więcej - to będzie po prostu przeglądarka i odtwarzacz waszych klipów.

Making Movies: The Next Big Thing in iPhones? [Business Week]

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów