Dziennikarze dopytywali się o te kwestie również sekretarza obrony USA, Roberta Gatesa. I choć jego wypowiedzi były
zdecydowanie bardziej ostrożne ("Na razie nie są w stanie stworzyć broni" - mówił Gates), to ogólny przekaz jego wypowiedzi był jasny: "Iran nie wstrzymał prac nad wzbogacaniem uranu, a my obawiamy, że w każdej chwili w pracach tych może dojść do przełomu".
Gdy z moją żoną Sharon Weinberger (również pisującą do
Danger Room - sekcji Wired)
odwiedziliśmy w lutym 2007 r. ten kraj, Irańczycy mieli już wyprodukowane 250 ton fluorku uranu (UF6) - związku chemicznego wykorzystywanego w procesie wzbogacania uranu. W tym samym miesiącu rozpoczął działanie ośrodek jądrowy w Natanz.
Kiedy więc powinniśmy zacząć się martwić? W
trafnej analizie Time'a czytamy, że przez wirówki w Natanz przeszło już ok. 800 kg niskowzbogaconego uranu - te zapasy są monitorowane i opieczętowane. Do stworzenia jednej bomby Iran potrzebuje wysokowzbogaconego uranu - aby go stworzyć, z Natanz trzeba by wyrzucić inspektorów, zrekonfigurować sprzęt i ponownie wzbogacać uran niskowzbogacony.
Zdaniem ekspertów, to potrwałoby miesiące - inspektorzy mieliby więc dość czasu na podniesienia alarmu. I nawet, gdyby Irańczycy w końcu zdołali stworzyć prymitywną bombę w stylu tej z Hiroszimy, to nie wiadomo, czy byliby w stanie przygotować głowicę odpowiednią do umieszczenia na rakiecie balistycznej .
Rada IAEA (International Atomic Energy Agency - Międzynarodowa Agencja Energii Atomnowej) spotkała się niedawno w Wiedniu - jej dyrektor generalny, Mohamed ElBaradei, powiedział podczas swojego wystąpienia, że agencja "nie była w stanie osiągnąć żadnego postępu w wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących militarnego aspektu
atomowego programu Iranu - z powodu zupełnego braku współpracy ze strony przedstawicieli tego kraju". Innymi słowy - brak przejrzystości sprawia, że cały świat musi spekulować na temat działań Iranu. Ale istotne jest to, że amerykańskie wojsko i wywiad zgadzają się co do jednego - Iran jest na drodze do wyprodukowania broni atomowej (choć, jak sugeruje Gates, do wyprodukowania bomby jest jeszcze bardzo daleko).
W 2007 r. wywiad stwierdził, że Iran w 2003 r. wstrzymał prace nad swoim programem broni atomowej - ale teraz najwyraźniej uznano, że był to przedwczesny wniosek. W
roboczym raporcie Dennisa Blaira, szefa Narodowego Zarządu Wywiadu, czytamy: "Choć nie wiemy, czy Iran próbuje obecnie stworzyć broń atomowe, to musimy przyjąć, że władze w Teheranie przynajmniej rozważają taką opcją". W tej sytuacji pozostaje nam postawić pytanie: Jakie opcje rozważają USA oraz Izrael?.
Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl