"Coraz bardziej istotny staje się ostatnio problem ochrony przed małymi, bezzałogowymi maszynami latającymi" - powiedział w rozmowie z serwisem
InsideDefense.com Werner Dahm, główny naukowiec Air Force. "Nasze obecne systemy nastawione są przede wszystkim na obronę przed większymi obiektami - dokonaliśmy jednak znaczących postępów w tej dziedzinie. Technologia o nazwie "
Black Dart" pozwala na wykrywanie, śledzenie a nawet zestrzeliwanie niewielkich robotów". (Widoczny na zdjęciu samolot wykorzystywany był podczas ćwiczeń).
Jedna z metod likwidowania takich obiektów polega na wystrzeliwaniu w ich kierunku impulsu mikrofalowego, który uszkadza ich elektronikę.
Warto dodać, że w grudniu na poligonie White Sands Missile Range w Nowym Meksyku Boeing testował inną broń "energetyczną" -
zamontowany na Humvee laser, służący do
strącania niewielkich celów latających.
Broń do zestrzeliwania robo-samolotów to jeden z przykładów wojskowych projektów, których celem jest stworzenie mikrofalowej broni niszczącej elektronikę. Inżynierowie z Air Force Research Lab stworzyli już broń energetyczną służącą do niszczenia zakopanych improwizowanych ładunków wybuchowych - informował niedawno InsideDefense.com. W grudniu wojsko rozpoczęło też realizację trzyletniego, szacowanego na 40 mln USD, projektu
Counter-Electronics High Power Microwave Advanced Missile Project (CHAMP). Jego celem jest stworzenie mikrofalowej broni, która "będzie w stanie zakłócać pracę i niszczyć systemy elektroniczne" (wykorzystywane zarówno przez wojsko, jak i w przemyśle oraz w zastosowaniach typowo cywilnych).
Air Force zamierza wydać na ten cel do
75 mln USD - kilka miesięcy temu wojsko przyznało dwa pięciomilionowe granty na ten cel. Prace nad podobnymi technologiami prowadzą również Air Armament Command oraz US Navy (która zainwestowała 7 mln USD w "
Electromagnetic Pulse pulser").
Warto jednak pamiętać, że podczas tworzenia takich
e-bomb pojawia się sporo problemów. Jednym z nich jest m.in. możliwość spowodowania uszkodzeń u własnych jednostek czy pojazdów (
friendly fire). Aviation Week
wymienia dodatkowo wysokie koszty, problemy z kontrolowaniem promienia oraz dostarczaniem niezbędnej energii.