Technologie.gazeta.pl

8 dowodów, że Apple nie jest już wyjątkowy

Brian X. Chen
31.12.2008 11:46
A A A Drukuj
Sydney Apple Store Fot. Christopher Chan/Flickr/Wired News
  • Barack Obama
  • Simpsonowie nabijają się z Apple
  • Phil Schiller - Senior Vice President of Worldwide Product Marketing Apple
  • Wall-E
  • Steve Jobs
Pamiętacie te czasy, w których klienci Apple'a czuli się wyjątkowi? Był taki moment, w którym świecące logo firmy symbolizowało nonkonformizm i niezależność. Bycie członkiem niewielkiej społeczności użytkowników Maka sprawiało, że czułeś się kimś wyjątkowym, wybranym - członkiem tajnego stowarzyszenia. Ale gdy ekosystem Apple'a zaczął wyrastać poza notebooki i desktopy - w świat usług internetowych i telefonów - ta era się skończyła.
Stała obecność Apple'a w popkulturze, serwisach informacyjnych, a nawet w świecie polityki sprawiają, że w byciu członkiem kultu Maka nie ma już nic specjalnego czy wyjątkowego. Oto kilka przykładów, pokazujących, jak masowe stały się obecnie produkty tej firmy. Gdy będziecie to czytać, rozejrzyjcie się - z pewnością zobaczycie gdzieś nieopodal innych klientów Apple'a. A teraz unieście szklankę ulubionego napoju Steve'a Jobsa - soku winogronowego - i wypijcie toast na cześć tego, że jesteście tacy sami jak wszyscy dookoła. Powtarzajcie: wszyscy jesteśmy indywidualistami...

1. Maki rządzą w Hollywood

Wygląda na to, że praktycznie każdy komputer pojawiający się w filmie to Mac. Choć to nieco wkurzające, to jednak jest w tym jakiś sens - te maszyny są po prostu śliczne, więc jeśli gwiazdy chcą wyglądać świetnie, to ich gadżety też muszą być najładniejsze. W nowym filmie Pixara - Wall-E- ten product placement wyniesiono na nowy poziom - gdy miniaturowy robot uruchamia się, odtwarzany jest dźwięk startowy Maka. A jego ukochana - EVE - wygląda jak żywcem wyjęta ze studia projektowego Apple. Ale w sumie nic dziwnego - w końcu Jobs był szefem Pixara.

2. Apple rezygnuje z Macworld

Apple oświadczył niedawno, że w styczniu 2009 r. po raz ostatni weźmie udział w targach Macworld Expo - imprezie, na której wszystko zawsze kręciło się wokół firmy Jobsa. Przekaz Apple'a jest jasny: "jesteśmy już tak potężni i popularni, że do reklamowania naszych produktów nie potrzebujemy targów pełnych kochających nas frajerów". Brzmi to dość okrutnie, ale cóż - taka jest prawda. Dotychczasowe działania promocyjne firmy są na tyle skuteczne, że mogła ona spokojnie wyciąć z budżetu Macworld. Kurcze, przecież profesor z Harvarda wyliczył niedawno, że blogerzy wygenerowali w sumie warte ok. 400 mln USD reklamy iPhone'a...

3. Facet ostrzyżony na "czeskiego piłkarza" będzie twarzą Apple

Tak tak - Steve Jobs nie założy już swojego słynnego czarnego golfu i nie będzie prowadził swoich legendarnych prezentacji. Zamiast niego w styczniu na scenie pojawi się niejaki Phil Schiller, który nosi się jak czeski futbolista i wygląda niczym gwiazda serialu "King of Queens". Jasne, ta fryzura była modna. Dwie dekady temu...

4. Apple rezygnuje z FireWire

Niektórzy fani wciąż są wkurzeni na Apple'a za zrezygnowanie z montowania w nowych notebookach FireWire - to w końcu firma Jobsa wynalazła to złącze, a wielu producentów wytwarzało urządzenie z FireWire tylko po to, by podłączać je do Maków. Jak Apple może rezygnować z czegoś takiego? Odpowiedź brzmi: firmie bardziej zależy na zwabieniu masowego użytkownika, niż na odwoływaniu się do upodobań wiernych fanów. Dlatego też zrezygnowanie w nowych, cieńszych Macbookach z FireWire na rzecz bardziej wszechstronnego USB wydaje się dobrym pomysłem. Pamiętajcie, że Apple lubi spójność - dlatego w kolejnych modelach też nie spodziewajcie się FireWire.

5. Simpsonowie nabijają się z Apple

Pojawienie się w którymś z odcinków Simpsonów jest dowodem na to, że firma zdała pewien kulturowy test - to komunikat "Jesteś masowy". W niedawnym odcinku autorzy serialu okrutnie natrząsali się z całego kultu Apple'a - od iPhone'ów po drogie Maki. Bart nabijał się nawet z samego Steve'a Jobsa - twierdząc, że szef firmy... sika na każdego iPoda. Jak on śmie drwić z naszego nieustraszonego lidera?

6. Walmart sprzedaje iPhone'y

Tak, iPhone jest bardzo trendy - musi być, skoro możesz zdjąć go z półki w supermarkecie Walmart i wrzucić do koszyka na zakupy, gdzie spocznie między paczką skarpetek a jogurtem. Walmart sprzedaje iPhone'y w specjalnej promocyjnej cenie - 197 USD (czyli całe 2 USD taniej niż normalnie).

7. Obama korzysta z Maka

Zwolennicy Windows i PC w dyskusjach z użytkownikami Maków zwykle sięgają po argument "Maki nie są kompatybilne z żadnym popularnym oprogramowaniem". No, ale skoro Barack Obama zdołał wygrać wybory korzystając z Maka, to ten argument chyba już nie ma racji bytu. Co więcej - prezydent-elekt ma nawet własną oficjalną aplikację dla iPhone'a. Czy naprawdę "myślimy inaczej", skoro wszyscy korzystamy z tych samych gadżetów?

8. Apple - najchętniej wykopywana firma.

Informacje o Makach i Apple są niezwykle popularne w serwisie Digg - największym agregatorze odnośników do newsów w Internecie. Sprawdźcie sekcję "Technologia" - jeśli gdzieś na pierwszej stronie nie zobaczycie słów "Apple", "Mac" albo "iPhone" to znaczy, że świat się skończył...

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!