Technologie.gazeta.pl

Nokia i Siemens: Nie pomagamy Iranowi cenzurować Internetu

Daniel Cieślak
24.06.2009 08:55
A A A Drukuj
Fot. STRINGER/IRAN REUTERS
Przedstawiciele Nokia Siemens Networks - spółki joint venture należącej do Siemensa i Nokii - zdecydowanie zaprzeczyli doniesieniom, jakoby firma ta dostarczyła irańskim władzom technologie umożliwiające blokowanie Irańczykom dostępu do wybranych stron WWW. Rzecznik NSN twierdzi, że takie rewelacje - podane m.in. przez The Wall Street Journal - są wyssane z palca.
Obie firmy potwierdziły, że sprzedały Iranowi systemy telekomunikacyjne - ale są one wyposażone w funkcję monitorowania i rejestrowania rozmów telefonicznych, a nie połączeń internetowych. Co istotne, owe funkcje nie zostały wprowadzone na życzenie Iranu - to standardowy element produktu Nokia Siemens Networks, dostarczanego również na rynek europejski i amerykański (możliwość podłączenia podsłuchu wymagana jest przez prawo - korzysta z niej m.in. policja).

To, że Iran cenzuruje Internet, jest faktem - w ostatnich tygodniach władze w Teheranie zablokowały swoim obywatelom m.in. możliwość korzystania z serwisu społecznościowego Facebook oraz Youtube.com (próbowano też blokować dostęp do Twittera oraz Yahoo). Przedstawiciele NSN twierdzą jednak, że technologię niezbędną do wprowadzenia takich filtrów musiał Iranowi dostarczyć ktoś inny.

Serwis CNet.com przypomina, że przed kilkoma laty na jaw wyszło, że Iran korzystał z oprogramowania blokującego dostęp do określonych stron WWW stworzonego przez amerykańską firmę Secure Computing. Okazało się jednak, że irańskie władze robiły to nielegalnie - Teheran nigdy nie skontaktował się z firmą i nie próbował nawet wykupić odpowiednich licencji. Niewykluczone, że tak jest i w tym przypadku.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      2 głosy