Banki coraz częściej wykorzystują telefonię komórkową, aby potwierdzić dokonanie niektórych transakcji lub przesłać SMS-em specjalny kod, umożliwiający wykonanie niektórych operacji, takich jak przelew. Dla przestępców jest to doskonała okazja do tego, żeby podszyć się pod klienta banku, czytamy na
PCWorld. W jaki sposób? Po pierwsze mogą się włamać do sytemu i podmienić numer telefonu klienta. W takim wypadku przedstawiciel banku, myśląc, że rozmawia z właścicielem konta, będzie udostępniał poufne dane.
Drugi sposób to przechwycenie rozmowy. Najpierw przestępca instaluje specjalne oprogramowanie na telefonie ofiary. Następnie przejmuje nad nim kontrolę np. w momencie połączenia z bankiem.
Jak powiedział David Shroyer, specjalista od zabezpieczeń w Bank of America, istnieją nawet firmy, które specjalizują się w tego typu działalności. Wynajmują one przestępcom ludzi, którzy są podobni do ofiary i np. mówią po angielsku z hiszpańskim akcentem. Tacy "aktorzy" są specjalistami od wprowadzania banków w błąd.
Trzeci, najprostszy sposób, to próba oszukania samego klienta. Przestępca wykorzystuje boty lub centra telefoniczne do wysyłania tysięcy SMS-ów z prośbą o podanie poufnych danych.
Banki cały czas dokładają wszelkich starań, aby zabezpieczyć się przed tego typu wypadkami. Pracują nie tylko nad rozwojem oprogramowania i sposobu kontaktu z klientem, ale starają się też informować właścicieli kont o niebezpieczeństwie. Niestety, mimo to, nadal wielu użytkowników wpada w pułapki zastawione przez przestępców.
Czytaj
informacje technologiczne