Technologie.gazeta.pl

Jedna czwarta rządowych baz danych jest nielegalna

rgb
24.03.2009 11:03
A A A Drukuj
policja w londynie Fot. AG
Jedna na cztery bazy danych jakie tworzą organizacje rządowe w Wielkiej Brytanii jest nielegalna - ostrzega Telegraph. Dzieje się tak z powodu nieprzestrzegania praw człowieka lub praw do ochrony danych osobowych.
Do ponad połowy baz danych są poważne zastrzeżenia i wątpliwości natury prawnej. Tylko co do jednej na osiem nie ma żadnych zastrzeżeń - twierdzi Telegraph.

Raport zlecony przez Josepha Rowntree jest pierwszym tak kompleksowym przeglądem brytyjskich baz danych. System zawierający bazę danych DNA, Narodowy Rejestr Tożsamości (National Identity Register) czy dane z rejestru medycznego jest fundamentalnie wadliwy - czytamy w raporcie. Jedna czwarta baz danych sektora publicznego jest nieproporcjonalna, uruchomiona bez zgody czy podstawy prawnej.

"Sytuacja z brytyjskimi bazami danych stała się finansową, etyczną i administracyjną katastrofą, która karze najbardziej wrażliwych członków społeczeństwa." - twierdzi jeden z autorów raportu.

"Marnują się miliardy funtów rocznie, a system nie jest naprawiany." 16 miliardów funtów jest wydawane co roku na IT w sektorze publicznym, a kolejne 105 miliardów ma być wydane w ciągu następnych 5 lat.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów