CompactFlash to tak naprawdę najmniej ergonomiczny ze standardów kart pamięci - karty są wielkie (jak na ten typ nośnika) i toporne, ale mimo to wciąż są niezwykle popularne. Głównie dlatego, że to ulubiony nośnik fotografów - praktycznie wszystkie profesjonalne lustrzanki cyfrowe zapisują zdjęcia właśnie na kartach CF. Dodajmy, że obecnie sprzedawane nośniki to CompactFlash v. 4.1 - w tej wersji standardu maksymalna teoretyczna pojemność nośnika to 137 GB. A to znaczy, że technologia zbliża się do limitu - bo można już przecież kupić karty o pojemności 64 GB...
Przedstawiciele CompactFlash Association tłumaczą w komunikacie prasowym - opublikowanym przez
serwis DPreview.com - że tak znaczące zwiększenie teoretycznej pojemności nośnika możliwe było m.in. dzięki wprowadzeniu 48-bitowego adresowania pamięci (do tej pory wykorzystywano adresowanie 24-bitowe). Karty CF 5.0 mają być przeznaczone przede wszystkim do kamer HD - choć oczywiście będzie z nich można korzystać również w lustrzankach cyfrowych.
Niestety, na razie nie wiadomo kiedy karty CF 5.0 pojawią się na rynku (rzecz jasna pojemność pierwszych takich nośników będzie zdecydowanie mniejsza niż wspomniane 144 petabajtów).
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl