Według raportu, główne państwa, które stanęły do cybernetycznego wyścigu zbrojeń to Stany Zjednoczone, Izrael, Francja, oraz Chiny. Sam
raport stworzony został przez Paula B. Kurtza (byłego doradcę Białego Domu do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego), Davida W. DeCarlo oraz Stacy Simpson. Rozmawiali oni z ponad 20 ekspertami od bezpieczeństwa narodowego, bezpieczeństwa w Internecie oraz stosunków międzynarodowych.
Wyrafinowane techniki cyberataków W podsumowaniu raportu Dave DeWalt,
dyrektor generalny McAfee, pisze, że wnioskując z wyników badań z roku 2007 eksperci zauważyli, iż poszczególne kraje już nie tylko szpiegują nawzajem swoją działalność w Internecie. Teraz rozwijają do tego jeszcze "nadzwyczaj wyrafinowane techniki cyberataków". Dodaje, że osoby z którymi przeprowadzano wywiady nie są zgodne co do tezy, że rosnąca liczba działalności kryminalnej w sieci przypomina raczej konflikt polityczny, niż przestępstwa. Nie wszyscy zgadzają się także z wytaczanym przypuszczeniem o "cyberwojnie". Podkreśla jednak, że wielu z nich zauważyło dowody na to, że różne kraje na świecie starają się zwiększać swoje możliwości w cyberprzestrzeni, co przypomina trochę wirtualny wyścig zbrojeń. Jeśli
Internet stanie się kolejnym polem bitwy, to jakie konsekwencje płynąć będą z tego dla światowej gospodarki, czy usług internetowych, z których na co dzień korzystają użytkownicy, pyta retorycznie.
Główne tezy raportu McAfee Twórcy opracowania zestawili trzy główne tezy swojego raportu. Przede wszystkim wskazują na to, że chociaż definicja "cyberwojny" jako taka nie jest powszechnie przyjęta, to da się zauważyć różne państwa partycypujące (na różnych poziomach) w konfliktach mających miejsce w Internecie. Dalej twierdzą, że zbyt wiele dyskusji na ten temat odbywa się "za zamkniętymi drzwiami", co sprawia, że tematyka znana jest jedynie nielicznym. Stwierdzają też, że jeśli najbardziej liczące się państwa na świecie wdadzą się w cyberwojnę, to "w krzyżowym ogniu" najbardziej ucierpi sektor prywatny.
Liczby nie kłamią Na dowód swoich tez, raport McAfee przytacza kilka zaobserwowanych przypadków cyberataków, oraz ich możliwe konotacje polityczne. Przytaczany atak na Estonię miał miejsce w okresie kwiecień - maj 2007, na Gruzję w sierpniu 2008, a na Stany Zjednoczone 4 lipca (w amerykański Dzień Niepodległości).
| . | Estonia | Gruzja | Stany Zjednoczone |
| Źródło | mało lub brak dowodów na zaangażowanie państw zewnętrznych | z polecenia państwa | brak dowodów |
| Motywacja | możliwe, że polityczna | jawne polityczne motywacje | nieznana, możliwe że przestępcza |
| Konsekwencje | średni wpływ i trwanie | mały wpływ i trwanie | mały wpływ i trwanie |
| Wyrafinowanie | znane exploity | znane exploity | znane exploity |
Pełną treść raportu znaleźć można na stronie
Virtual Criminology Report 2009 Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl