Lubimy horrory, nie ma co ukrywać. Jeden z nich - niskobudżetowy "Paranormal Activity" - właśnie zyskuje w Ameryce wielką popularność. Nie przyczyniła się jednak do tego wyrafinowana kampania reklamowa, lecz potęga Internetu oraz portali społecznościowych.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Paranormal Activity to kolejny film, jakich wiele już widzieliśmy. Realizowany metodą (pół)dokumentalną, przywołuje na myśl wcześniejsze wytwory gatunku, takie jak Blair Witch Project czy Rec. Paranormal Activity to żadna nowość - a jednak zdobywa ogromną popularoność (i zyski).
Paranormal Activity - strach się bać
Paranormal Activity to film niskobudżetowy, jak podaje CNN, kosztował ok. 11 tys. dolarów. Film zyskał już wielką popularność na festiwalu Slamdance w 2008 roku. Teraz zyskuje prawdziwych zwolenników, głównie za sprawą szumu medialnego jaki wokół niego powstał, przy czym główną rolę odegrały tu portale społecznościowe. Producenci nawet sami zachęcają do "okrzyków strachu" na Facebooku oraz Twitterze. "Krzyczy" tak wiele osób, że inne też pragną zobaczyć tak dostarczający wrażeń film.
Trailer
Producenci filmu nie stworzyli typowego trailera. Przedstawiają nam raczej reakcje widzów podczas jednego z pokazów. Reakcje sugestywne, trzeba przyznać - każdy wielbiciel horrorów też będzie chciał się tak bać. Podczas specjalnych projekcji publiczność była tak przerażona, że w zachwycie natychmiast zaczęła donosić o filmie swoim znajomym za pośrednictwem Twittera czy Facebooka. (O podobnym zjawisku pisaliśmy już w tekście Efekt Twittera).
'Film którego pragniecie'
Za dystrybucję filmu odpowiada Paramount Pictures. Gdy o Paranormal Activities zaczęło być głośno, wytwórnia zastanawiała się nad nakręceniem filmu na nowo i zaangażowaniu kilku wpływowych nazwisk. CNN podaje, że Steven Spielberg odradził im jednak ten krok. Wprowadzono zatem kilka kosmetycznych poprawek, oraz zmieniono zakończenie tak, by było jeszcze bardziej przerażające.
Następnie zorganizowano pokazy w miasteczkach studenckich; powstała też strona ParanormalMovie.com, na której można wysłać petycję do kina w swojej okolicy, by ono także zaczęło film wyświetlać. Wytwórnia podaje, że zebrano już ponad milion głosów, zatem "Paranormal Activity jest pierwszym filmem w historii, którego pragniecie".
Jaką kwotę może wystraszyć z kieszeni film?
CNN podsumowuje, że w ciągu ostatniego weekendu Paranormal Activity "wystraszył" z kieszeni widzów ok. 7 milionów dolarów. Grany był wtedy w 200 kinach. Wystarczyła poczta pantoflowa, której skutki spotęgował Internet. Powoływaliśmy się już na opinię Paula Dergarabediana z Hollywood.com który stwierdził, że teraz, jeśli ludziom nie podoba się film który ma premierę w piątek, to w sobotę może on być już martwy.
Komentarz
Horrory, jak w przypadku każdego gatunku, są lepsze i gorsze; prymitywne i bardziej złożone; wywołują obrzydzenie lub paroksyzmy strachu. A jednak je oglądamy, często przez palce. To potrzeba dreszczyku emocji, zastrzyku adrenaliny, odmiany od codziennego, spokojnego życia. A jak najłatwiej poinformować znajomych o wrażeniach z filmu? Masowo - za pośrednictwem Internetu.