Technologie.gazeta.pl

Zaczęło się polowanie na klony Pirate Bay?

Daniel Cieślak
27.08.2009 09:52
A A A Drukuj
Zaczęło się polowanie na klony Pirate Bay? fot. WWW
Rumuński serwis BTArena.net - czyli kopia słynnej "Pirackiej Zatoki" - przestał działać na kilka godzin. Witryna już jest dostępna, ale jej administrator twierdzi, że "awaria" była efektem działań jednego z rumuńskich stowarzyszeń, zrzeszających wydawców muzyki i że to dopiero początek kłopotów.
BTArena.net to kopia szwedzkiego serwisu The Pirate Bay, stworzona na podstawie pełnego backupu oryginalnej strony (który administratorzy TPB 10 dni temu udostępnili w Internecie). Zrobili to, ponieważ ich serwis ma lada dzień zostać przejęty przez koncern Global Gaming Factory - twórcy "Pirackiej Zatoki" obawiali się, że strona może zostać przekształcona w coś, co im się nie spodoba, więc postanowili umieścić w Internecie jej kopię (tak, by każdy mógł odtworzyć oryginalną witrynę).

Rumuński serwis wystartował zaledwie kilka dni temu - ale już ma kłopoty prawne. TorrentFreak.com poinformował właśnie, że z administratorem BTArena.net skontaktowali się przedstawiciele rumuńskiego stowarzyszenia muzycznego AIMR (lokalnego odpowiednika amerykańskiego RIAA) i zażądali natychmiastowego zamknięcia witryny. Powód jest oczywisty - ich zdaniem jej działanie jest sprzeczne z rumuńskim prawem.

Na razie nie wiadomo, jakie działania zamierza podjąć AIMR w przypadku braku reakcji administratora - faktem jest jednak, że wczoraj przez kilka godzin serwis był niedostępny. W czasie publikowania tego tekstu BTArena.net działał bez zakłóceń.

Warto dodać, że rumuński serwis nie oferuje dokładnie takich samych funkcji jak Pirate Bay - strona jest tak naprawdę jedynie archiwum plików torrent, dostępnych w TPB w momencie tworzenia backupu.

Więcej informacji: TorrentFreak.com.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      3 głosy

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!