Do tej pory komputery z zainstalowanym systemem
Windows 7 sprzedawane na terenie Wspólnoty Europejskiej miały być całkowicie pozbawione przeglądarki, aby w ten sposób sprostać wymogom Komisji Europejskiej oraz pozostawać w zgodzie z prawem antymonopolowym. W piątek jednak Microsoft ogłosił, że da Europejczykom wybór co do przeglądarki jaką chcą mieć w
Windows 7.
Głosowanie CNET News podaje, że główny radca prawny Microsoftu Brad Smith oznajmił, iż "W ramach nowej propozycji użytkownikom z Europy, którzy zakupią komputer z nowym Windowsem i ustawioną jako domyślną przeglądarką
Internet Explorer podczas pierwszego uruchomienia wyświetli się 'strona głosowania' z której, jeśli będą mieli taką potrzebę, łatwo zainstalują sobie konkurencyjną przeglądarkę". Na początku Microsoft liczył, że dostosuje się do wymogów UE po prostu całkowicie usuwając przeglądarkę z Windows 7. Przedstawiciele Unii stwierdzili jednak, że to nie do końca rozwiewa ich wątpliwości.
Komisja stwierdza w oświadczeniu "w ramach porozumienia Windows 7 będzie zawierać
Internet Explorer, lecz uwzględniona jest też zasada, według której konsumentom musi być dany wolny wybór przeglądarki, wprowadzona zostanie więc strona głosowania.(...) Komisja cieszy się z tej propozycji i sprawdzi teraz jej skuteczność w praktyce". Dodatkowo producenci komputerów mogą na żądanie zainstalować konkurencyjną przeglądarkę, ustawić ją jako domyślną i wyłączyć IE. Microsoft zapowiada, że dopóki nie KE w pełni nie zaakceptuje nowego pomysłu, państwa Unii Europejskiej otrzymywać będą wersję Windows 7 bez przeglądarki (tzw. wersja "E").
Kryteria wyboru Przedstawiciel Opery Hakon Wium Lie jest zachwycony propozycją. "Jesteśmy przekonani, że głosowanie okaże się dobrym pomysłem i da użytkownikom wolność wyboru", mówi. Nie wiadomo jeszcze, jakie przeglądarki wezmą udział w głosowaniu. Zasady, według których odbędzie się głosowanie będą zapewne ściśle monitorowane przez Unię Europejską, suponuje Lie. John Lilly z Mozilli jest bardziej lakoniczny w ocenie. "Interesują nas szczegóły propozycji Microsoftu. Oczywiście, to bardzo dobrze że użytkownicy w końcu będą mogli dokonać wyboru".
Mozilla zastanawia się nad zasadami według których przeglądarki trafią - lub nie - na 'stronę głosowania', a także czy opcja taka pojawi się w już funkcjonujących wersjach Windows. Kwestią otwartą pozostaje bowiem na razie pytanie jakie mają być kryteria wyboru i ile przeglądarek weźmie udział w głosowaniu.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl