Ponad 10 lat temu
Internet Explorer zdetronizował Netscape Navigator. Tydzień temu
Mozilla wypuściła Firefox3,5, który do tej pory został pobrany już 14 milionów razy. W czerwcu światło dzienne ujrzało Safari 4 firmy
Apple. W marcu z kolei zadebiutował
Internet Explorer 8 Microsoftu i wersja beta Chrome, przeglądarki
Google.
Internet Explorer Według najnowszych danych od marca bieżącego roku Internet Explorer stracił 11.4 proc. udziału rynkowego na rzecz pozostałych przeglądarek. Liczby te obejmują IE w wersjach 6, 7 i 8. Internet Explorer 8 rósł w siłę odkąd został opublikowany, w ciągu trzech miesięcy osiągając 16.7 proc. Ten zysk procentowy zawdzięcza słabnącemu IE 7, co oznacza, iż strategia Microsoftu namawiającego do aktualizowania przeglądarek do wersji 8 jest skuteczna. W połowie czerwca IE 8 przegonił IE 6, z którego uporczywie korzystało 7,6 proc. użytkowników. W sumie jednak, połączone siły różnych wersji Internet Explorer stanowią jedynie (już "jedynie"!) 54.4 proc udziału w rynku, w porównaniu z 65.8 proc które miały w marcu.
"Pozostałe" przeglądarki W ciągu trzech miesięcy Internet Eksplorer stracił 11.4 proc udziału w rynku. Gdzie się to więc podziało? Oczywiście przeszło na rzecz Firefox'a, Safari i Chrome. Prawie połowę, bo ok. 5 proc. przejął Firefox 3.0, który obecnie ma 27.6 proc udziału w rynku. Wersja FF 3,5 z zeszłego tygodnia nie jest w tym uwzględniona. Na wykresie reprezentowana jest przerywaną linią przedstawiającą "pozostałe" przeglądarki, które obejmują Firefox 3.5, Safari 4 i Chrome 2.0.
Kalejdoskop Niełatwo jest wydać na tym etapie ostateczny werdykt jak ukształtuje się przyszłość rynku przeglądarek. Obecnie nieustannie dokonują się przetasowania, a głównymi graczami są Internet Explorer, Firefox oraz Safari. Sądzę, że po stosunkowym unormowaniu sytuacji z całą pewnością można będzie stwierdzić, że tytuł lidera straci IE 7 na rzecz innej przeglądarki. Otwartym pytaniem pozostaje, czy będzie to IE 8 czy Firefox? Niezależnie jednak od tego, która z nich zwycięży w tej konkurencji, pewne jest jedno - nieodwołalnie do lamusa odchodzi Internet Explorer 6.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl