Celem ataków wirusów są przede wszystkim pecety, jednak ostatnio zanotowano znaczny wzrost liczby Mac-ów zarażonych rozprzestrzeniającymi się przez
Internet robakami. Graham Cluley z firmy Sophos potwierdza, że użytkownicy Mac-ów zbyt beztrosko podchodzili do spraw bezpieczeństwa wierząc, że problem złośliwego oprogramowania dotyczy tylko pecetów. Ekspert podkreśla również, że udział w tworzeniu fałszywego poczucia bezpieczeństwa miała firma
Apple reklamująca swój system jako wolny od wszelkich zagrożeń. Spowodowało to uśpienie czujności ze strony użytkowników.
Christopher Phin z magazynu Mac Format powiedział, że posiadacze komputerów Apple powinni dostrzec, że nie są niewidzialni dla hackerów. Mimo, że wirusów atakujących systemy Mac-a jest kilkadziesiąt razy mniej niż tych stanowiących zagrożenie dla Windowsa, właściciele sprzętu Apple powinni zacząć zwracać większą uwagę na ochronę, ponieważ spodziewany jest wzrost liczby złośliwego oprogramowania grożącego ich komputerom.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl