The Pirate Bay jest oskarżony o ułatwianie i udzielanie pomocy w przy łamaniu praw autorskich. Warto zaznaczyć iż jest to jeden z najpopularniejszych serwisów udostępniających odnośniki do plików sieci
BitTorrent, szacuje się że obecnie korzysta z niego ok. 25 milionów użytkowników.
Prokurator Hakan Roswall żąda aby cały zysk z działalności serwisu został przekazany na konto szwedzkich władz. Nie są to jednak jedyne roszczenia. Również producenci z Hollywood domagają się rekompensaty, według nich szacowane straty wyniosły ok 10 milinów USD. W ich imieniu jako strona w procesie występuje Motion Picture Association. Kolejną organizacją która domaga się odszkodowania jest także IFPI reprezentująca przemysł muzyczny, żąda 2 milionów USD.
Sam proces wywołuje bardzo duże emocje w sieci. Oskarżeni zażądali nawet przeniesienia obrad do innej sali, uważając że większość akredytowanych mediów obecnych podczas rozprawy będzie im zdecydowanie nieprzychylna, pojawiły się także sugestie aby proces transmitować w internecie. "90% mediów, które dostało akredytację, jest w rękach koncernów medialnych jawnie występujących przeciwko naszym działaniom. To powinno być wzięte pod uwagę" - powiedział niedawno Fredrik Neij, jeden z czwórki oskarżonych Szwedów.
Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl