W przyjętej przez nią roli "zainteresowanej strony trzeciej"
Mozilla Foundation będzie miała wgląd w poufne punkty skargi, którą Komisja przyjęła w styczniu. Także i fundacja może wnosić argumenty przeciwko łączeniu
Internet Explorera z
Windows i będzie miała prawo uczestniczenia w osobistym przesłuchaniu, jeśli Microsoft o takie przesłuchanie wystąpi.
Powodem w tym procesie jest norweski producent przeglądarki
Opera. Według wniosku trwała kombinacja systemu Windows i przeglądarki Explorer nie tylko utrudnia konkurencyjność pomiędzy różnymi przeglądarkami internetowymi, ale też ogranicza wybór dla klientów. Gigant z Redmond ma czas do połowy marca na zajęcie stanowiska wobec tych zarzutów. Oficjalny udział Mozilli w procesie przeciwko Microsoftowi stał się faktem kilka dni po tym, gdy Michelle Baker, przewodnicząca Fundacji
Mozilla, w swoim blogu
zaoferowała Komisji Europejskiej ekspertyzę poświęconą tej materii.
Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl >>