Technologie.gazeta.pl

Ekspert o zdrowiu Jobsa: to się nie trzyma kupy

Brandon Keim
07.01.2009 16:49
A A A Drukuj
Steve Jobs
Opublikowane przed kilkoma dniami oświadczenie Steve'a Jobsa na temat jego zdrowia jest pełne sprzeczności i niejasne - uważa Robert Lustig, ceniony neuroendokrynolog z University of California. Zdaniem lekarza, oświadczenie nie zawiera żadnych konkretnych informacji o schorzeniu Jobsa - na podstawie zawartych w nich informacji można zdiagnozować wszystko, od nadczynności tarczycy, po nową odmianę raka.
Lustig twierdzi, że w oświadczeniu Jobsa pojawiają się trzy wątki, które jednak nie łączą się ze sobą w wiarygodny sposób.

W poniedziałkowy ranek, krótko przed otwarciem targów Macworld 2009 (podczas których Jobs miał poprowadzić oficjalną prezentację Apple'a - aczkolwiek niedawno poinformowano o zmianie planów) szef Apple'a opublikował oświadczenie, mające wyjaśnić dlaczego od kilku miesięcy wciąż traci na wadze. (Co powodowało liczne plotki o stanie zdrowia Jobsa oraz panikę wśród inwestorów).

"Lekarze sądzą, że znaleźli przyczynę - to zaburzenia hormonalne, przez które moje ciało było "rabowane" z protein niezbędnych do życia. Skomplikowane testy krwi potwierdziły tę diagnozę. Remedium na ten problem z odżywianiem jest dość proste i skuteczne - już rozpocząłem odpowiednie leczenie" - napisał Jobs.

Te słowa spowodowały prawdziwą lawinę plotek i spekulacji. Uaktywnili się sceptycy ("Zaburzenia hormonalne? Nie kupujemy tego...."), a także specjaliści, którzy zaczęli analizować możliwe następstwa przeprowadzonej w 2004 r. u Jobsa operacji usunięcia nowotworu trzustki oraz zaburzenia związane z pracą tarczycy.

Wszyscy narzekają na to samo - brak istotnych szczegółów. "Jego e-mail był bardzo ogólnikowy - jestem pewien, że taki właśnie miał być. Jobs nie chce, żebyśmy wiedzieli, co się dzieje" - mówi Lustig.

Pierwszą informacją jest wystąpienie zaburzeń hormonalnych. Drugą - utrata protein. Jobs nie sprecyzował, czy białko wydalane jest z moczem (co sugerowałoby raka komórek plazmatycznych - to tzw. szpiczak mnogi), czy z kałem (co mogłoby być związane z rakiem trzustki).

Gdyby utrata wagi związana była z tym drugim przypadkiem, Jobs z pewnością miałby również inne symptomy - m.in. ostrą biegunkę oraz intensywne wypieki na twarzy. A takich przypadłości nie zaobserwowano.

Trzecią wskazówką jest zidentyfikowanie "prostego i skutecznego" remedium na ów problem z odżywianiem. Lustig twierdzi, że ta informacja jest sprzeczną z resztą oświadczenia Jobsa. "Problemy endokrynologiczne nie mają nic wspólnego z odżywianiem" - mówi lekarz. "Nadczynność tarczycy może powodować spadek wagi. Niedoczynność również - ale żadna z tych przypadłości nie "rabuje ciała z protein", zaś leczenie nie jest związane z odżywianiem. Odżywianie nie pomogłoby również w leczeniu raka" - tłumaczy Lustig.

Zdaniem lekarza, trzy poruszone przez Jobsa wątki w żaden sposób się nie łączą. Lustig zaznacza jednak, że nie można wykluczyć wystąpienia komplikacji związanych z leczeniem nowotworu - "Nie jest możliwe odrzucenie w tych warunkach jakiejś diagnozy. Takie spekulacje byłyby nierozsądne" - tłumaczy.

Dong Chan oraz Monica Skarulis, endokrynolodzy z National Institute of Diabetes and Digestive and Kidney Diseases zgadzają siez Lustigiem co do tego, ze Jobs przedstawił zbyt mało informacji, by można było zdiagnozować jego stan. "Nie mam odpowiedniej wiedzy na temat stanu pacjenta, więc nie wypowiem się na ten temat" - oświadczył Chan.

Panią Skarulis zapytaliśmy, co sądzi o sensowności takich "zdalnych" diagnoz - "Niestety, nie mają one wiele sensu. Utrata wagi może zostać spowodowana przez wiele różnych czynników, zaś wszystkie związane z tym procesy są bardzo skomplikowane. Do diagnozy potrzeba znacznie więcej informacji".

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!