W
ogłoszeniu czytamy, że poszukiwana jest osoba, która przewodzić będzie zespołowi zajmującym się dostosowywaniem iPhone OS do nowych platform. Kandydatowi stawia się dość wysokie wymagania, między nimi znajduje się doświadczenie w pracy przy Uniksie, kilka lat doświadczenia w zarządzaniu zespołem, czy uczestnictwo we wdrażaniu innowacyjnych technologii.
Ogłoszenie to (znalezione przez
ComputerWorld) prowokuje jedynie do zadawania pytań. Co teraz planuje
Apple? Pojawia się już kilka pierwszych typów.
Apple TV Michał w swoim tekście
Apple, Google, Microsoft i Nokia - w szklanej kuli stwierdza, że jedynym niezagospodarowanym do tej pory zwycięsko przez Apple terytorium pozostaje telewizor. Istnieje zatem możliwość, że koncern z Cupertino postanowił pójść nam na rękę i faktycznie rozwinąć eksperymentalne Apple TV. Integracja z iPhone OS byłaby tu całkiem logiczna - tym samym bowiem użytkownicy mieliby kolejne urządzenie na które mogliby pobierać aplikacje z App Store.
Kilka wersji iPhone'ów To kolejna supozycja - Apple chce zrezygnować ze sprzedaży jednej jedynie wersji swojego smartfona i zdywersyfikować iPhone'a na kilka modeli. Mógłby tym samym eksperymentować z ich ceną, konfiguracją i odbiorcami. Mnie jednak takie wytłumaczenie nie przekonuje - byłoby to niezwykłe pogwałcenie dotychczasowego światopoglądu Apple.
Netbookowy MacBook Małe, mobilne, komputery z ograniczoną konfiguracją
sprzedają się świetnie. Apple jednak zdecydowanie broni się przed wyprodukowaniem własnego netbooka. Rok temu takie urządzenia z ust Steve'a Jobsa usłyszały
oficjalne "nie". Minęło już jednak ponad 365 dni, może więc ktoś w Cupertino wpadł na pomysł, by przeprosić się z ideą netbooków i wyprodukować własnego, działającego pod kontrolą hybrydy iPhone OS tak, jak ma to miejsce w przypadku komputerów z Androidem. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że najnowszy gadżet Apple - iPad - działający pod kontrolą iPhone OS- cenowo plasuje się mniej więcej równo z netbookami, jest to mało prawdopodobny scenariusz. Poza tym, o ile od tabletu można nie wymagać możliwości symultanicznego uruchamiania kilku aplikacji, tak od netbooka już owszem.
iPad będzie miał rodzeństwo iPad. Tablet Apple. Gwoli - niepotrzebnego zapewne - przypomnienia, urządzenie to jakiś czas szukało swojego miejsca w umysłach komentatorów. I trzeba przyznać, że nie zapanował co do niego konsensus. Może więc Apple już prewencyjnie postanowił urozmaicić swoją ofertę tabletów, by bardziej różniły się możliwościami i konfiguracją - podobnie jak w propozycji o iPhone'ach. Jak na razie bowiem zaproponowane urządzenia różnią się od siebie jedynie pod względem ilości pamięci oraz sposobu łączenia się z Internetem (3G, Wi-fi). Powstać mogłyby w ten sposób tablety ukierunkowane na zastosowania biznesowe, rozrywkę i np. "wszystko w jednym". (Choć z całą pewnością bez obsługi Adobe Flash.
Flash to zło wcielone).
iCoś nie istnieje W czasach
Web 2.0 nigdy nie można przesądzać, czy informacja pojawiająca się w Internecie nie jest przynętą zarzuconą przez marketingowców, na którą chwytają się Bogu ducha winni dziennikarze. A trzeba przyznać, że akurat Apple do perfekcji opanował sposoby wodzenia opinii publicznej za nos i przykuwania jej uwagi. iPad nie jest już mityczny. "Lud pragnie chleba i igrzysk, niech je ma". Oto nowy
pokarm dla dusz.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl