Technologie.gazeta.pl

Google reklamuje... wyszukiwarkę

Joanna Sosnowska
08.02.2010 16:21
A A A Drukuj
Strona główna Google fot. Google
Google czerpie zyski z reklam, lecz sam jako firma do tej pory od promowania siebie stronił. W Sieci krążyło kilka filmów reklamujących Chrome, Androida czy telefon Nexus One, lecz dotąd jeszcze nigdy Google nie reklamował wyszukiwarki. Aż do wczoraj - podczas finału mistrzostw futballu amerykańskiego, zaprezentowano pierwszą telewizyjną reklamę wyszukiwarki.
Wszystko zaczęło się od wpisu na Twitterze Erica Schmidta, dyrektora Google, który w sobotę poinformował 40 tys. osób śledzących jego "tweety", by oglądali reklamy w trzeciej kwarcie Super Bowl. Super Bowl to święto futballu amerykańskiego, a finał rozgrywek miał miejsce wczoraj. Warto wspomnieć, że finał gromadzi przed telewizorami niemal połowę amerykańskiego społeczeństwa (dzień w którym odbywa się podsumowujący mecz to Niedziela Super Bowl) - w związku z czym cena 30-sekundowej reklamy wynosi od 2,5 do 3 milionów dolarów.

Reklama Google w telewizji

Wczoraj podczas finału w trzeciej kwarcie faktycznie wyemitowano reklamę Google. Była to historia z cyklu Search Stories, zatytułowana "Paryska miłość" - pierwsza telewizyjna reklama wyszukiwarki Google. Do tej pory nigdy nie mieliśmy do czynienia z promowaniem podstawowego produktu koncernu z Mountain View, jakim jest właśnie wyszukiwarka. W telewizji znalazły się owszem spoty reklamujące wciąż mało rozpowszechnioną przeglądarkę Chrome, z innych usług Google promowano także - choć raczej skromnie - np. Androida. Ale wyszukiwarki Google nigdy nie musiał promować. (Na marginesie należy zauważyć, że Google jako jedyna firma nie stworzył reklamy specjalnie z myślą o Super Bowl. Była ona dostępna w Sieci od ponad 3 miesięcy). Co więcej - nigdy dotąd nie reklamował marki per se, zawsze stawiał na poszczególne produkty. Dlaczego więc teraz, w obliczu jednego z "telewizyjnych świąt Ameryki", gdy przed telewizorami gromadzą się nieprzebrane rzesze widzów, postanowił zmienić taktykę?

Po co Google reklama?

Dlaczego Google postanowił zareklamować swoją markę? I to w czasie reklamowym lepszym niż podczas konklawe, niż w jakiekolwiek inne święto czy orędzie prezydenta? Koncern przecież sam zarabia z wyświetlania reklam, a przychody stale rosną. Czyżby to rosnąca konkurencja ze strony Microsoftu i Binga, aktywnie reklamującego się w mediach wpłynęła na podjęcie takiej decyzji? Chyba nie - udział Google w rynku amerykańskim jest dziesięciokrotnie większy niż Binga. W skali globalnej liczby przemawiają na jeszcze większą korzyść koncernu z Mountain View. TechCrunch zauważa, że na tle pozostałych reklam emitowanych podczas Super Bowl (samochody, telefony, piwo), spot Google'a pozytywnie się wyróżniał. Za pomocą wyszukiwanych fraz przedstawia historię miłości - od tego, jak zaimponować Francuzce, do pytania jak montuje się kołyskę. Może chodzi więc o przyciągnięcie kolejnych użytkowników - tych, którzy do tej pory obywali się bez "zaawansowanego" surfowania po Sieci, by także im móc wyświetlać reklamy? Albo jest to ruch wyprzedzający - reakcja na zacieśniającą się współpracę Binga i Facebooka, gdzie w grę wchodzi rząd dusz w wysokości 400 milionów osób. Suponować można także, iż chodzi o złagodzenie efektu, jaki wywrzeć musiała wiadomość o nawiązaniu przez Google współpracy z wywiadem amerykańskim, stawiająca pytanie o granicę rozdzielającą interesy firm prywatnych oraz państwa.



Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      12 głosów