Ów terminarz został opublikowany jeszcze w grudniu 2009 r. - ale dopiero teraz kilka dni temu zauważony przez dziennikarzy
serwisu MSftkitchen.com. Jakie były jego najbardziej smakowite fragmenty? Cóż, np. ten o planowanym na lipiec 2011 r. zakończeniu prac nad
Windows 8 (wtedy ma się pojawić wersja RTM - czyli system gotowy do produkcji). Rok później - w lipcu 2012 - ma być gotowy OS o nazwie Windows Server 2012 (czyli, według Greena - serwerowa wersja Windows 8). Później jest jeszcze mowa o kolejnym wydaniu MS
Office (lipiec 2012) oraz kilku korporacyjnych produktach - m.in. nowych wersjach Exchange'a, SharePointa itp. We wpisie podano również szczegółowo czas świadczenia wsparcia technicznego dla kolejnych OS-ów oraz aplikacji.
Niestety, na blogu Greena nie ma już pliku PDF, w którym zawarto wszystkie powyższe informacje - jest za to adnotacja, że został on usunięty przez moderatora (czyli jakiegoś pracownika Microsoftu - blog hostowany jest w serwisie Msdn.com). Pojawił się tam też kolejny wpis Greena - w którym informuje on, że po niespełna sześciu latach pracy w Microsofcie "przyszedł czas, by ruszyć dalej". Innymi słowy, Chris Green nie pracuje już w koncernie z Redmond. O okolicznościach jego rozstania się z firmą nie wiadomo zbyt wiele - ale scenariusz, w którym Green został zwolniony za opublikowanie informacji, które jeszcze przez jakiś czas powinny pozostać tajne, wydaje nam się całkiem prawdopodobny...
W tym wszystkim nie pasuje nam tylko jedno - termin premiery Windows 8. Z terminarza (który jest już zresztą dostępny w nowym blogu Greena -
Automangle.spaces.live.com wynika, że kolejna wersja okien będzie gotowa w niespełna dwa lata po premierze "siódemki". A to trochę za szybko, bo z tego co wiemy nowy (tzn. przyjęty po premierze Visty) harmonogram prac Microsofttu zakłada, że kolejne wydania Windows będą się pojawiać co trzy lata (a nie co dwa).
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl