DocVerse to wtyczka, która pozwala na współpracę wielu osób podczas tworzenia i edytowania dokumentów Microsoft Office. Według ostatnich doniesień, DocVerse ma przejść w ręce giganta wyszukwiania - Google. Podobno trwają już ostatnie rozmowy.
Informacje te pochodzą z "wiarygodnego źródła", na które powołuje się serwis TechCrunch. Według doniesień, właśnie dokonywane są ostatnie manipulacje mające na celu przejęcie DocVerse. Całą transakcję szacuje się na 25 milionów dolarów.
DocVerse, czyli edycja, synchronizacja, komunikacja
Usługa została stworzona przez byłych pracowników Microsoftu. Po zainstalowaniu wtyczki po prawej stronie dokumentów (w formatach Word, Excel i PowerPoint) pojawia się nowy panel. DocVerse umożliwia współpracę, jaką znamy z edycji dokumentów "w chmurze" - można zapraszać do kooperacji nowe osoby, dzielić się dokumentami. Do tego narzędzie synchronizuje zmiany wprowadzone w trybie offline i efekty pracy łączy z wcześniejszymi wersjami dokumentów. Same pliki mogą znajdować się zarówno "lokalnie", na komputerze użytkownika, jak i można zapisać je w chmurze.
Jeśli zakup DocVerse dojdzie do skutku, to Google będzie miał bezpośrednie połączenie z Microsoft Office. Koncern z Redmond ze swej strony zapowiedział już jakiś czas temu, że Dokumenty Google będą miały darmową konkurencję w postaci webowego pakietu Office 2010. Zakup DocVerse to zatem oczywista chęć dyskredytacji Microsoftu przez Google. Narzędzie budzi zresztą nieuchronne skojarzenia z funkcjami proponowanymi przez inną usługę giganta z Mountain View - Google Wave.
TechCrunch podaje, że transakcja nie została jeszcze sfinalizowana, ale znajduje się w zaawansowanym stadium.