Technologie.gazeta.pl

Znamy szkodnika odpowiedzialnego za kradzież haseł polskich internautów

Joanna Sosnowska
27.11.2009 15:12
A A A Drukuj
Hasła fot. technonews
Pojawiły się już pierwsze przypuszczenia co do tego, jaki wirus przyczynił się do wykradzenia ok. 50 tys. loginów i haseł internautów do wielu polskich serwisów. Dane użytkowników publikowano następnie na forum strony GoldenLine. Niestety, mimo iż identyfikacji złośliwego oprogramowania dokonały już co najmniej dwa źródła, to nie są one ze sobą zgodne. Jedyne, co można z całą pewnością stwierdzić, to że był to koń trojański.
My też informowaliśmy o sprawie, która naraziła na niebezpieczeństwo wielu polskich internautów - pisaliśmy o tym w tekście Dane polskich internautów w Sieci, czyli wielki wyciek... którego nie było. Początkowo bowiem pojawiły się głosy, że doszło do zmasowanego ataku na strony polskich serwisów, z których skradziono dane (w sumie ok. 50 tys. haseł i loginów). Specjaliści ds. bezpieczeństwa są jednak pewni, że za "atakiem" stał wirus, który wykrywał uderzenia w klawisze.

Wirus - to oczywiste

Podejrzany wątek na GoldenLine pierwszy zauważył i opisał Niebezpiecznik.pl. "To, że dane wykradziono z komputerów internautów, jest praktycznie pewne - widać to wyraźnie po tym, jakie informacje są widoczne na screenach [opublikowanych przez Niebezpiecznik.pl - red] i jak są one przedstawione. Proszę zwrócić uwagę, że są tam nie tylko loginy i hasła, ale nawet... nazwy komputerów, z których je przejęto" - powiedział Przemysław Jaroszewski (specjalista ds. bezpieczeństwa z organizacji Computer Emergency Response Team (CERT) Polska) w rozmowie z Technonews.

Trojan - to oczywiste

Osoba, która stoi za publikacją wykradzionych haseł utworzyła wątek na forum prawie 3 miesiące temu (28 lipca 2009 roku), jak uzupełnia swoje poprzednie doniesienia Niebezpiecznik. Prowadzący serwis Piotr Konieczny podkreśla jednak, że "Hasła nie wyciekły z serwisów internetowych, a z komputerów internautów zainfekowanych trojanem". Na stronie czytamy, że serwis przyjrzał się bliżej "formatowaniu plików w których znajdowały się hasła" i obecnie skłania się ku wnioskowi, że odpowiedzialny za kradzieże był trojan "Ha******d Stealer"

Trojan - inne spojrzenie

Kaspersky Lab poinformował, że również dokonał identyfikacji wirusa. "Za infekcję odpowiada najprawdopodobniej Trojan-PSW.Win32.Dybalom.aon lub Trojan-PSW.Win32.Dybalom.aoo. Obydwa należą jednak do tej samej grupy szkodników Trojan-PSW.Win32.Dybalom, a ich działanie jest zbliżone", podaje. Szkodnik ten dodaje wpis do rejestru, więc uruchamia się podczas startu systemu.

Aby w przyszłości uniknąć podobnych zdarzeń, użytkownicy powinni przede wszystkim pamiętać o regularnych przeciwdziałaniach - dokonywać aktualizacji zarówno systemu operacyjnego, antywirusa, jak i przeglądarek. Skanować komputer oraz dyski zewnętrzne podczas ich podłączania. Oraz zwracać wielką uwagę na hasła - często je zmieniać, a najlepiej do każdego serwisu stosować inne.

Który antywirus jest najbardziej skuteczny?

Ranking antywirusów

Ściągnij antywirusa

Ściągnij anty-trojana

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      10 głosów