Technologie.gazeta.pl

Włochy: Chcemy kary więzienia dla Google

Joanna Sosnowska
26.11.2009 16:28
A A A Drukuj
Google Fot. Google
Włoska prokuratura domaga się kary więzienia dla wysokich rangą pracowników Google. Sprawa dotyczy filmu zamieszczonego na Google Video, na którym widać sceny znęcania się nad chłopcem z zespołem Downa. Sam poszkodowany wycofał się z oskarżeń jeszcze w lutym bieżącego roku.
We wrześniu 2006 roku ktoś opublikował na włoskich stronach Google Video film nakręcony telefonem komórkowym, na którym czterech 17-latków z Turynu prześladuje i naśmiewa się z kolegi z klasy z zespołem Downa. W lipcu 2008 włoskie władze złożyły pozew przeciwko czterem przedstawicielom Google. Oskarżonymi są David Drummond (wiceprezes), Peter Fleischer (odpowiedzialny za kwestie zachowania prywatności), Arvind Desikanand (dział marketingu) i George Reyes (były już dyrektor finansowy Google).

Kara: 6 miesięcy do roku

Prokuratura oznajmiła wczoraj serwisowi Reuters, że w sądzie domagać będą się uwięzienia czterech mężczyzn. Zarzucają im zniesławienie oraz niewłaściwe sprawowanie kontroli nad danymi osobowymi. Skargę złożyła grupa adwokacka reprezentująca osoby z zespołem Downa - Vivi Down, oraz ojciec chłopca. Prokuratura twierdzi, że zaistniała potrzeba "strzeżenia fundamentalnych praw", a firmy powinny ponosić odpowiedzialność za dawanie możliwości umieszczania podobnych treści w Internecie. Włoskie władze domagają się kary od sześciu miesięcy do roku pozbawienia wolności.

Google: przecież pomogliśmy zidentyfikować sprawców

Film pojawił się w Sieci 8 września 2006 roku, a miesiąc później Google otrzymał dwie prośby o jego usunięcie - jedno od osoby prywatnej, a drugie od włoskiego ministerstwa. The Register publikuje oświadczenie, które otrzymał od Google w tej sprawie. Koncern z Mountain View zaznacza, że zareagował natychmiast po otrzymaniu wiadomości o filmie i wycofał go ze strony, a dzięki udzielonej przez nich pomocy sprawcy zostali zidentyfikowani i ukarani. "Zrobiliśmy dokładnie to, czego wymaga od nas prawo europejskie i włoskie. (...) Oskarżenie to przypomina stawianie zarzutów pracownikom poczty, ponieważ do urzędu pocztowego przyszedł list z nienawistną treścią" czytamy w oświadczeniu.

Rodzina chłopca wycofała się z oskarżeń w lutym 2009 roku; prawdopodobnie zawarła umowę z Google. Następne przesłuchanie odbędzie się 16 grudnia w Mediolanie.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      6 głosów