Technologie.gazeta.pl

Co piąty parlamentarzysta nie ma strony internetowej

Arkadiusz Grochowski
22.11.2009 15:24
A A A Drukuj
Grzegorz Schetyna i Zbigniew Chlebowski Fot. Mikołaj Nowacki / AG
Serwis nazwa.pl przeprowadził badania na temat obecności polskich polityków w internecie. Wynika z nich, że 80% polskich parlamentarzystów posiada strony internetowe, a nieco ponad 8% ma nawet dwa adresy.
Analiza "Politycy w sieci", obejmująca aktywność polskich polityków w internecie,przeprowadzona została przez firmę NetArt, najwiekszego rejestratora domen w naszym kraju.Celem analizy było ustalenie ilu polityków posiada aktywne strony internetowe, a tym samymkorzysta z tego medium w celu komunikacji z wyborcami oraz promocji własnej osoby. Badaniupoddano wszystkich posłów, senatorów i parlamentarzystów, a także kilkunastu innychpolityków, szerzej znanych społeczeństwu, takich jak na przykład prezydent Lech Kaczyński.

Wyniki badań jasno pokazują jak wygląda stan wiedzy polityków na temat promocji winternecie. 119 z nich nie ma żadnej strony internetowej. 432 posiada jedną domenę, 52 madwie strony poświęcone swojej osobie, a 24 ma ich nawet więcej niż dwie.

Zdaniem autorów badania, odsetek polityków nieposiadających żadnej strony jest dosyć wysoki.Zwłaszcza, jeśli bierze się pod uwagę fakt, że Internet staje się w naszym kraju corazpopularniejszym medium. Jeszcze w 2002 roku liczba osób posiadających stały dostęp do siecistanowiła 13% obywateli, dziś dostęp do sieci wynosi około 56%. Należy więc przypuszczać, iżw przyszłości politycy wykażą więcej starań w pozyskiwaniu elektoratu za pomocą tego medium.

Raport zajmuje się także sposobem dotarcia na strony parlamentarzystów. Adres internetowyjest tu niezwykle ważny. Domenę ".pl" posiada zaledwie 60% polityków, a w 10% przypadkówdomeny były skonstruowane w mało intuicyjny sposób. Warto również dodać, że niektóre adresyzostały już wcześniej wykupione i wystawione na sprzedaż. Szczególnie widać to naprzykładzie domen takich polityków jak Lech Wałęsa czy Grzegorz Schetyna, które częstoprowadzą do stron kompromitujących ich dobre imię.

"Marką polityka jest także jego imię i nazwisko. Dla osoby publicznej ich dobre postrzeganiew otoczeniu jest bezcenne. Dlatego politycy powinni dbać o swój wizerunek w Internecie,zwłaszcza, że medium to stale rośnie w siłę" - podkreśla w wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej"Daniel Kotyras dyrektor ds. marketingu i PR w firmie NetArt.

źródło: rp.pl



Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów