Pokazywali nam oni, jak zmieniła się Sieć w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Wskazywali na to, że wystarczyła dekada, by wydajność Java Script wzrosła o 150 procent; dlatego, między innymi, stawiają na szybkość swoich produktów. Z kolei ze względu na nowoczesne standardy i fakt, że nie wszystkie przeglądarki je uwzględniają, stworzyli
Chrome Frame - wtyczkę do
Internet Explorera. Praca nad rozwojem Sieci oraz nad poprawą doświadczeń użytkowników się opłaca, podkreślali. Im lepsze i szybsze są produkty, tym więcej osób z nich korzysta. A to oznacza możliwość większej ilości wyszukiwania w
Google i - co za tym idzie - wyświetlanie większej ilości reklam.
Przeglądarka Google - Chrome Google traktuje swoją przeglądarkę jak inwestycję. Według ich słów, wydajność Java Script w Chrome jest 20 razy lepsza niż w innych aplikacjach tego typu, a strony internetowe ładują się o 35 procent szybciej. I mimo, że Chrome zdobył jak na razie zaledwie
3,58 procent udziału w światowym rynku przeglądarek, to przedstawiciele firmy mówili nam, że cieszą się z sukcesów osiąganych przez inne przeglądarki oparte na open source. Jako przykład podawali popularność osiągniętą przez
Firefoksa.
System Google - Chrome OS W nim też najważniejsza ma być prędkość. Uruchamiający się w kilka sekund, przeznaczony ma być dla osób, których korzystanie z komputera w większości opiera się na przeglądarce. I mimo, że
TechCrunch poinformował, że Chrome OS ma być dostępny już za kilka dni, to przedstawiciele Google nam mówili coś zupełnie innego. Do końca roku ma zostać udostępniony kod systemu. W postaci fizycznej, OS dostępny będzie w połowie przyszłego roku; na początku pojawi się na netbookach.
Google Wave Pisaliśmy już dokładniej o
pojawieniu się oraz głównych cechach Google Wave. Ma on w sobie łączyć funkcje
komunikatora oraz e-maila. Nie wiadomo jeszcze niestety, czy w przyszłości z Google Wave zostanie zintegrowany Gmail. Lars Rasmussen, twórca Google Wave, powiedział nam, że na razie skupia się na rozwoju samego narzędzia. Taka funkcja może pojawić się w przyszłości jako dodatek. Google Wave będzie bowiem miało własny
sklep z aplikacjami. Już teraz do narzędzia można dodać np. grę Sudoku, oraz inne
wtyczki. W sklepie można będzie nabyć prawdopodobnie aplikacje rozszerzające możliwości Google Wave. Jako przykład podawano nam narzędzie do dzielenia się wysokiej jakości zdjęciami (obecnie można dodawać obrazy, lecz ich jakość trochę się pogarsza).
Prace nad Google Wave rozpoczęła w 2007 roku grupa złożona z trzech osób. Obecnie jest ich 60 i zajmują się wszystkim, łącznie z wydawaniem zaproszeń. Lars Rasmussen zapytany o reklamy w "jego" narzędziu odparł, że na razie ich nie planują - nie zostawili nawet na nie miejsca. Nie wykluczył jednak, że pojawią się w przyszłości.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl