Okazuje się, że głównymi przyczynami, dla których programiści wkraczają na "złą drogę" jest brak możliwości i niechęć do podlegania autorytetom. "Robię to co chcę i kiedy chcę", miał powiedzieć jeden z botmasterów.
Jak komputer staje się zombie Komputery zarażone złośliwym kodem mogą dawać twórcy oprogramowania możliwość sprawowania zdalnej kontroli nad wszystkimi maszynami w ramach sieci. Botnety wykorzystywane mogą być w różnych celach, najczęściej do rozsyłania spamu. Przedstawiciele
Cisco przeniknęli do społeczności tzw. botmasterów, czyli osób zarządzających botnetami, podając się za programistów
aplikacji typu rogueware.
Botnet wynajmę Botmasterzy ujawnili, że z 10 tys. wiadomości wysyłanych na komunikatory, co najmniej 1 proc. odniesie pożądany przez nich skutek, zatem taki odsetek komputerów stanie się częścią botnetu. Odkryciem zespołu Cisco był fakt, że dla wielu botmasterów działalność przestępcza jest kwestią uboczną prowadzenia małej firmy. Jedna z osób, z którymi rozmawiali przedstawiciele Cisco oznajmiła, że sprzedała swój botnet (składający się z 10 tys. maszyn) za 800 dolarów. Przyznała jednak, że podobne sytuacje mają miejsce dość rzadko. Botmaster dodał, że pewien jego znajomy zarabiał 5 - 10 tys. dolarów tygodniowo, "wypożyczając" swój botnet gangom phishingowym (wyłudzającym prywatne dane użytkowników).
Botnet w każdym domu Serwis
TechRadar, który przytacza wyniki eksperymentu Cisco twierdzi, że teraz nie potrzeba specjalistycznego wykształcenia, aby łatwo wejść w posiadanie narzędzi pozwalających na stworzenie dochodowego (oraz sekretnego) botneta. "Oprogramowanie do botów reklamowane jest jak każde inne" - podaje Cisco - "Każdy, kto jest choćby podstawowym użytkownikiem komputera może je obsługiwać, nie trzeba rozumieć kodu, tak jak nie trzeba rozumieć sieci".
Botmaster - profil psychologiczny Mikko Hypponen z
F-Secure mówi, że botmasterzy zdają się dzielić ten sam lub podobny profil, więc ich zidentyfikowanie nie powinno sprawiać większych trudności. "To często ludzie ze zdolnościami, ale bez możliwości - stwierdził - wielu z nich pochodzi z krajów rozwijających się". Jeśli znają się na programowaniu i mieszkają w Londynie, z łatwością znajdą pracę, zauważył. Jeśli jednak znają się na programowaniu, ale mieszkają na Syberii...
Najsilniejszym czynnikiem psychologicznym może być dla wielu osób ekscytacja płynąca z łamania prawa, podsumowuje Hypponen. "Niektórzy ludzie będą mieli możliwości, a i tak wybiorą ciemną stronę mocy" mówi.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl