Rzeczpospolita przywołuje
sierpniowy pomysł MSWiA, wedle którego ministerstwo miałoby zlecić przygotowanie badań dotyczących gromadzenia danych o działaniach użytkowników Internetu.
Zdalny, niejawny dostęp Idea powstała w czasie debaty nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Wedle słów Rzeczpospolitej, miałaby to być "retencja (gromadzenie) danych firm dostarczających treści do internetu (tzw. ICP - Internet Content Providers)". Firmy takie własnym sumptem miałyby gromadzić logi oraz prywatne dane internautów (np. login i hasło dostępu). Policja miałaby mieć do zebranych danych niejawny i zdalny dostęp.
W środowisku przedsiębiorców i prawników zawrzało - zaczęto zgłaszać obiekcje. "Rz" przytacza słowa rzecznika rządu, Pawła Grasia, mówiącego w TVN 24, że "cały tekst nie ma właściwie nic wspólnego z prawdą" i "od dwóch miesięcy wisi na stronie MSWiA informacja, że nie będzie żadnej zmiany, jeśli chodzi o tzw. retencję danych". Teoretycznie pomysł upadł.
Tymczasem.. 31 sierpnia Izba Wydawców Prasy (która wcześniej
przyłączyła się do protestów) miała - wedle Rzeczpospolitej - otrzymać pismo z którego wynika, że idea Komendy Głównej Policji w dalszym ciągu żyje. "Ze względu na złożoność zagadnień i ich znaczenia dla obrotu gospodarczego konieczne jest dokonanie pogłębionych studiów oraz analiz prawnoporównawczych na tle przyjętych rozwiązań w innych państwach członkowskich. Ostateczna decyzja dotycząca podjęcia pracy nad wskazanymi kwestiami nie została jeszcze podjęta" pisze Witold Drożdż, podsekretarz stanu w MSWiA.
"Z odpowiedzi resortu wynika, że jednak coś jest na rzeczy" powiedział "Rz"
dyrektor Izby Wydawców Prasy, Maciej Hoffman.
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl