Błąd wykrył Laurent Gaffie, specjalista ds. bezpieczeństwa Visty, współpracujący z serwisem
SecurityReason.
Blue screen of death Na
swoim blogu Gaffie donosi, że wykryta luka pochodzi z błędu w obsłudze protokołu Server Message Block 2 (
SMB2). Według podanych przez niego informacji prowadzić to może nie tylko do Denial of Service i niesławnego "ekranu śmierci", lecz również do zdalnego przejęcia kontroli nad komputerem. Dodaje jednocześnie, że starsze systemy (XP, 2000) nie są podatne na ataki tą metodą, ponieważ nie wykorzystano w nich tego sterownika.
Jeden z serwisów postanowił przetestować usterkę w praktyce i stwierdził, że komputer z Vistą udało się zdalnie zrestartować, natomiast technika ta nie miała wpływu na
Windows 7.
Windows 7 Windowsowi 7 nie równy Laurent Gaffie poinformował o swoim odkryciu Microsoft. Ten z kolei
stwierdził, że wykryta luka nie dotyczy wersji finalnej Windows 7. "Nie mamy informacji o atakach dokonywanych w ten sposób lub poszkodowanych użytkownikach", czytamy w oświadczeniu. Gigant z Redmond podaje, że podjął już współpracę z firmami partnerskimi zajmującymi się kwestiami bezpieczeństwa i pracuje już nad poprawką. W jaki sposób zostanie ona dostarczona - czy za pomocą comiesięcznej serii Windows Update, czy wcześniej - jeszcze nie wiadomo.
Więcej o usterce i o sposobach jej obejścia można przeczytać na
stronie Microsoftu.
Przeczytaj także:
Niebezpieczne MP3 - lepiej załataj Windows Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl