Technologie.gazeta.pl

Telefon z dotykowym ekranem - który wybrać?

Michał Młynarczyk
19.08.2009 16:44
A A A Drukuj
iPhone 3GS

iPhone 3GS (fot. Apple)

Od momentu premiery iPhone w 2007 roku, trwa moda na komórki z dotykowymi wyświetlaczami. Obserwujemy prawdziwy wysyp tego typu urządzeń. To już nie tylko drogie smartfony, ale i aparaty z najniższej półki, dostępne w promocjach operatorów za 1 zł. Na co zwrócić uwagę? Który telefon z dotykowym ekranem wybrać?
Chociaż dotykowe ekrany pojawiały się w telefonach na długo przed zaprezentowaniem pierwszego iPhone, dopiero "jabłkowy" smartfon rozpoczął prawdziwe szaleństwo. Każdy spośród liczących się producentów komórek ma dziś w swojej ofercie co najmniej kilka "dotykowych" modeli. Dotykowe wyświetlacze kojarzyły się do niedawna z kosztującymi tysiące złotych smartfonami z najwyższej półki. Dziś są dostępne w telefonach dla każdego.

Po co dotykać wyświetlacz?

Popularność dotykowych wyświetlaczy to nie tylko kwestia mody. Usunięcie tradycyjnych przycisków pozwala znacznie zwiększyć wymiary ekranu bez powiększania samego telefonu czy stosowania skomplikowanych rozwiązań technicznych (slider, rozkładana obudowa). Komórki dawno już przestały służyć tylko i wyłącznie do wykonywania połączeń. Coraz większą rolę odgrywają inne zastosowania - multimedia, nawigacja, internet. Wyświetlacze muszą rosnąć, by sprostać wymaganiom użytkowników. Poza tym, dotykowe sterowanie świetnie sprawdza się przy przeglądaniu map i stron WWW.

Zastąpienie przycisków czułym na dotyk ekranem ma też jednak swoje wady. Przede wszystkim, wymaga od użytkownika zmiany przyzwyczajeń. Nieco inaczej wprowadza się tekst (zwykle służy do tego ekranowa klawiatura, rzadziej oprogramowanie rozpoznające pismo) - pisanie dłuższych SMSów może być męczące, przynajmniej na początku. Poza tym, duże ekrany dotykowe są podatne na uszkodzenia. A do tego bardzo drogie w naprawie.

Ekran ekranowi nierówny

Nie wszystkie wyświetlacze dotykowe są takie same. O serca i portfele klientów walczą dwie, konkurencyjne technologie - pojemnościowa (capacitive) i opornościowa (resistive). W dużym skrócie, ekrany pojemnościowe rejestrują dotknięcia (nawet bardzo delikatne) palcem i tylko palcem. Dla odmiany, wyświetlacze opornościowe wymagają lekkiego dociśnięcia dowolnym przedmiotem. Te pierwsze są trwalsze (ich powierzchnię pokrywa twardy kawałek szkła lub plastiku). Te drugie - dokładniejsze. W przypadku komórek z ekranami opornościowymi standardem jest dołączenie rysika, dzięki któremu łatwiej trafić w niewielkie elementy interfejsu (np. guziki na klawiaturze ekranowej). Niestety, do korzystania z telefonu za pomocą rysika musimy zaangażować obie dłonie i sporo uwagi. Menu telefonów z ekranami pojemnościowymi - z konieczności - projektuje się w taki sposób, by można było obsługiwać je "nieuzbrojoną" dłonią (zwykle jedną).

Oba rozwiązania mają swoich zwolenników, jednak "na fali" jest zdecydowanie technologia pojemnościowa (obecna m.in. w iPhone 3GS, Palm Pre czy HTC Magic) i powiązana z nią filozofia "bezrysikowej" obsługi telefonu. To najlepszy wybór dla osób, które dotąd nie korzystały z "dotykowych" komórek. Telefony z ekranami pojemnościowymi są prostsze w obsłudze i mniej podatne na uszkodzenia. Dodatkowo, bywają wyposażone w technologię multitouch dzięki której można w łatwy sposób powiększać zdjęcia i strony WWW (wystarczy położyć dwa palce na powierzchni wyświetlacza i rozszerzyć je).

W jaki sposób rozpoznać z jakim ekranem mamy do czynienia? Dociśnięty wyświetlacz opornościowy ugnie się lekko - pojemnościowy nie. Poza tym, do komórki wyposażonej w ten drugi nigdy nie dostaniemy rysika.

Na rynku jest też wiele telefonów z wyświetlaczami opornościowymi i menu przystosowanym do obsługi palcem. To jednak półśrodek, którego powinniśmy raczej unikać.

Smartfon - nie koniecznie

Wszystko zaczęło się od zaawansowanych modeli smartfonów. Dotykowe wyświetlacze długo były zbyt drogie, by stosować je w zwykłych telefonach. Poza tym, proste komórki doskonale obywały się bez tego typu rozwiązań. Do czasu. Dzisiaj możemy przebierać w niedrogich, "dotykowych" aparatach, które pozbawione są cech smartfonów. LG Cookie czy Orange Vegas dostaniemy za 1 zł podpisując dwuletnią umowę z miesięcznym zobowiązaniem rzędu 50 zł.

Z drugiej strony, niektórzy producenci smartfonów ciągle nieufnie podchodzą do ekranów dotykowych. Najlepszym przykładem jest Nokia, która eksperymentuje z tego typu rozwiązaniami wprowadzając je do niektórych modeli muzycznych (Nokia 5800 XpressMusic) czy multimedialnych (Nokia N97), ale jednocześnie pomijając biznesową linię E (Nokia E52 z pewnością nie mogłaby się pochwalić tak długim czasem pracy na baterii, gdyby zastosowano w niej duży, dotykowy wyświetlacz).

Najlepsze telefony z dotykowym ekranem

Przetestowaliśmy większość dostępnych na polskim rynku telefonów z dotykowymi ekranami - od niedrogiego Samsunga F480, poprzez dostępną za rozsądne pieniądze i nieźle wyposażoną Erę G1, aż do kosztujących kilka tysięcy złotych smartfonów HTC Touch HD i Sony Ericsson Xperia X1. Na tej podstawie przygotowaliśmy cztery, subiektywne rekomendacje.

Najlepszy z najtańszych - LG Cookie

Jak na telefon za mniej niż 600 zł (bez umowy i simlocka), LG Cookie sprawia wyjątkowo korzystne wrażenie. Jest nieźle wykonany i ma duży, 3-calowy ekran. LG, które nie może pochwalić się zbyt bogatym doświadczeniem w projektowaniu komórek, stanęło na wysokości zadania i przygotowało interfejs, z którego korzysta się dość wygodnie (nawet mimo zastosowania ekranu opornościowego). A na pewno wygodniej niż z menu analogicznego modelu Samsunga (Avila). Niska cena odbiła się na wyposażeniu - Cookie nie ma GPS, WiFi, ani nawet obsługi sieci 3G. Średnio nadaje się też do przeglądania stron internetowych. Mimo to, jest zdecydowanie najlepszym "dotykowcem" za te pieniądze.

Multimedia przede wszystkim - Samsung Ultra Touch

Ekran dotykowy to dobra rzecz (zwłaszcza pojemnościowy, jak w przypadku Ultra Touch), ale dodatkowa, wysuwana klawiatura na pewno nie zaszkodzi. Zwłaszcza, że konstrukcja slidera w Samsungu budzi zaufanie, a sam wyświetlacz ma bardzo ładne kolory. Najważniejszy jest tu jednak aparat - 8 megapikseli, z autofokusem, diodą doświetlającą i nagrywaniem filmów w rozdzielczości 720 x 480 pikseli. Jakość zdjęć - ponadprzeciętna. Samsung Ultra Touch nie jest smartfonem, ale cenę ma zdecydowanie smartfonową (ok. 1300 zł). Za co płacimy? Przede wszystkim za wspomniany już aparat, ale i za świetną jakość wykonania (obudowa jest częściowo zrobiona z metalu).

Smartfon za rozsądne pieniądze - Era G1

Era G1 była pierwszym smartfonem z systemem operacyjnym Google Android. Telefon, chociaż wygląda zupełnie przeciętnie, może pochwalić się naprawdę bogatym zestawem funkcji - przede wszystkim internetowych. Ma świetną przeglądarkę WWW i bardzo dobrego klienta poczty GMail (automatycznie pobiera maile, gdy tylko trafią do naszej skrzynki). Dodatkowo, możliwości G1 można rozszerzyć pobierając aplikacje z Android Market - wybór jest olbrzymi i rośnie z każdym dniem. Era bardzo rozsądnie skalkulowała cenę G1. Smartfon kupimy za 49 zł podpisując na dwa lata umowę z miesięcznym zobowiązaniem 85 zł. W abonamencie są nie tylko darmowe minuty, ale i całkiem spora paczka danych (500 MB).

Warto zainteresować się również dwoma, innymi smartfonami z Androidem - HTC Hero i HTC Magic. Niestety, są wyraźnie droższe od Ery G1.

Jeśli cena się nie ma znaczenia - iPhone 3G S

Czy to się komuś podoba, czy nie, iPhone wyznacza standardy w dziedzinie dotykowej obsługi telefonu. Smartfon Apple krytykowano za brak wielu, standardowych funkcji, ale jego interfejs zawsze był niedoścignionym wzorem. iPhone 3G S jest pozbawiony większości wad swoich poprzedników - ma m.in. lepszy aparat i wybieranie głosowe. Wraz z oprogramowaniem 3.0 pojawiła się obsługa MMS, kopiuj & wklej, funkcja modemu czy Bluetooth stereo. W App Store znajdziemy wreszcie prawdziwe aplikacje do nawigacji samochodowej. iPhone bardzo się zmienił w ciągu ostatnich dwóch lat. Ma ciągle te same zalety (świetna przeglądarka WWW, przemyślany interfejs, bardzo dobry odtwarzacz MP3 z pojemną pamięcią, doskonale wykonana obudowa), ale jednocześnie zdecydowanie ubyło mu wad. Trudno przyczepić się do czegokolwiek poza... ceną. iPhone 3GS miał kosztować tyle samo, co model 3G. Niestety, polscy operatorzy postanowili inaczej. 3G S jest bardzo drogi.

Zobacz także

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX