Technologie.gazeta.pl

Milknie głos The Pirate Bay

Joanna Sosnowska
04.08.2009 13:21
A A A Drukuj
The Pirate Bay fot. The Pirate Bay
Peter Sunde postanowił zrezygnować z pełnienia funkcji rzecznika The Pirate Bay. Serwis internetowy który reprezentował stoi w obliczu kilku procesów sądowych.
Burza w Zatoce Piratów

Administratorzy The Pirate Bay winni są "współuczestnictwa w udostępnianiu treści objętych prawami autorskimi". Taki był kwietniowy wyrok szwedzkiego sądu, na mocy którego twórcy TPB skazani zostali na rok więzienia oraz wysoką grzywnę. W czerwcu z kolei Global Gaming Factory przejął serwis za 7,7 miliona dolarów. GGF postanowiło nie wprowadzać zmian w samym jego sposobie działania, natomiast chce nałożyć opłaty za jego użytkowanie. Do dzisiaj nowi właściciele dostają wiele ofert odkupienia The Pirate Bay. Jak na razie jednak propozycje te nie są nawet rozważane.

Piraci po abordażu

W takiej atmosferze na blogu Petera Sunde (znanego też w sieci pod pseudonimem brokep) pojawił się wpis informujący o rezygnacji z funkcji rzecznika TPB. Decyzję o opuszczeniu pokładu tłumaczy brakiem czasu dla innych projektów, swojej własnej książki, a także wielu innych, które czekają na przeczytanie. Sunde zajmuje się teraz między innymi pracą nad rozwojem systemu mikropłatności Flattr . "W ostatnich latach aktywnie uczestniczyłem w dyskusjach na temat kondycji Internetu i jego przyszłości; zamierzam w nich uczestniczyć nadal" czytamy na blogu. Były już rzecznik stwierdza, że kończy się dla niego pewien etap życia, a rezygnując ze swej dotychczasowej funkcji chce być "po prostu człowiekiem".

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów