Wszelkie prace ukończono i do użytku została oddana podmorska sieć światłowodowa, łącząca południową i wschodnią część Afryki z sieciami globalnymi.
Firma SEACOM współpracowała przy tym projekcie z Cisco Systems i z dumą razem ogłosiły, że oto dla Afryki rozpoczyna się nowa era.
Komunikacja
Biegnący po dnie morskim światłowód ma długość 17 tysięcy kilometrów, a zapowiadana przepustowość to 1,28Tb/s. Firmy telekomunikacyjne informują, że dzięki ich wysiłkom system typu blackhaul połączy Johannesburg, Nairobi i Kampalę z naziemnymi stacjami końcowymi na wybrzeżu. Kolejnym etapem ma być oddanie do użytku ostatnich łączy z miastami Kigali w Rwandzie oraz Addis Abebą. Brian Herhily (SEACOM) powiedział, że ukończenie inwestycji "jest początkiem nowej ery w komunikacji pomiędzy Afryką a resztą świata". Ukończenie projektu pozwolić ma na dużo tańszy i łatwiejszy dostęp do szerokopasmowego Internetu.
Nowe łącze, nowe możliwości
Cisco podaje, że światłowód otwiera teraz przed mieszkańcami Afryki (a przynajmniej tych państw, obok których przebiega łącze) całkowicie nowe możliwości. Połączenie szerokopasmowe otworzyć ma furtkę do komunikacji z całym światem, państwom pozwoli na szybszy rozwój ekonomiczny i podniesie jakość życia na kontynencie. Kurier Wileński donosi, że poprowadzenie kabla od Zatoki Perskiej do wschodnioafrykańskich wybrzeży zajęło dwa lata i kosztowało ponad 650 mln dolarów. Niektórzy jednak zauważają, że w sprawie Afryki priorytetem powinno być rozwiązanie problemu dostępu do prądu, czy bieżącej wody, a niekoniecznie szybki Internet.