Technologie.gazeta.pl

Apple wycofuje się z zarzutów wobec OdioWorks

Joanna Sosnowska
23.07.2009 11:10
A A A Drukuj
projekty OdioWorks fot. OdioWorks
Apple postanowił zrezygnować z procesowania się z OdioWorks. Sprawa dotyczyła zabezpieczeń iPoda przed używaniem innego oprogramowania niż sygnowanego "jabłkiem".
Arstechnica podaje, że Apple oficjalnie zrezygnował z roszczeń prawnych przeciwko OdioWorks. Powodem sporu były strony umieszczone na należącym do OdioWorks wikiportalu BluWiki, na których dyskutowano czy i jak można używać iPoda z oprogramowaniem innym niż iTunes.

iTunesDB

Kością niezgody stała się dyskusja na portalu BluWiki w ramach której omawiano m.in. sposoby obejścia zabezpieczeń iPoda tak, aby można było stosować na nim aplikacje także rodem z Linuksa. BluWiki to wolna platforma stworzona - według pomysłodawców - jako dostępna dla wszystkich, umożliwiająca wymianę informacji. Jest niekomercyjna, nie ma na niej reklam, a użytkownicy sami publikują i edytują artykuły. W listopadzie 2008 roku Apple wystosował list do OdioWorks z żądaniem, aby ten wycofał z BluWiki strony, określane mianem "stron iTunesDB", albo rozpocznie przeciw niej postępowanie prawne.

Zabezpieczenia cyfrowe

Firma Jobsa zarzucała portalowi naruszenie przepisów prawa autorskiego, czyli pogwałcenie zapisów Digital Millenium Copyright Act (DMCA). Arstechnica podaje, że BluWiki spełniło prośbę i usunęło strony, lecz później zaczęło protestować przeciwko wprowadzaniu cenzury treści materiałów umieszczanych w Internecie oskarżając Apple o łamanie w ten sposób Pierwszej Poprawki konstytucji amerykańskiej.

"Wolność słowa lub prasy"

W kwietniu bieżącego roku to OdioWorks (popierani przez organizację obrony praw obywatelskich Electronic Frontier Foundation, EFF), pozwało Apple twierdząc, że utrzymując strony iTunesDB nie łamie DMCA. W lipcu Apple wysłało list do EFF, reprezentującego OdioWorks w sądzie, informujący o rezygnacji z procesu. W rezultacie druga strona także postanowiła wycofać zarzuty ograniczania wolności w Internecie. Arstechnica jednak pisze, że powodem zawieszenia broni nie jest bynajmniej szacunek do wolności słowa, lecz fakt, iż sporny kod źródłowy mechanizmu został uznany przez Apple za przestarzały, w związku z czym umieszczanie go gdziekolwiek w przestrzeni publicznej nie stanowi już zagrożenia.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      3 głosy