Ostatnio brytyjski
Telindus przeprowadził własną
ankietę dotyczącą piractwa. Wynika z niej, że prawie połowa mieszkańców Wysp nie płaci za pobierane z Internetu
gry, filmy czy muzykę. Bardziej zdecydowani i konsekwentni są w tych działaniach mężczyźni, których 50 proc przyznaje, że nigdy nie zapłacili za ściągane pliki. Do tego samego przyznaje się 38 proc kobiet.
Czy wiesz skąd ściągnąć darmowe pliki? Prawie dwie trzecie ankietowanych przez Telindus osób w wieku od 16 do 24 lat jest doskonale poinformowana o stronach, z których można pobrać nielegalne pliki. Wiedzę taką posiada także 30 proc osób w przedziale wiekowym 25 - 34. Do tego 60 proc badanych przyznaje, że jest świadoma obowiązujących praw antypirackich. Taka sama ilość osób uważa jednak, że muzycy nie powinni domagać się wynagrodzenia za utwory czy teledyski umieszczane w Internecie.
Tajemnicze prawa autorskie Ankieta wykazała również, że większość osób nie zdaje sobie do końca sprawy z tego jak działają prawa autorskie. 25 proc było święcie przekonanych, że "może umieszczać materiały na takich stronach jak
Facebook,
MySpace czy YouTube". Co piąta osoba sądzi, że w momencie gdy coś znajduje się w sieci, to nikt nie może już rościć sobie do tego prawa własności, ponieważ funkcjonuje to już w przestrzeni publicznej. Mark Hutchinson, jeden z dyrektorów Telindus stwierdził, iż "żyjemy w cyfrowych czasach, w których ludzie przyzwyczaili się, że dostają coś za nic" a w efekcie skutkuje to piractwem.
Polska szósta na świecie Jak w tym kontekście prezentuje się Polska?
Portal internetstats.pl podaje, że pod względem nielegalnie ściąganych plików zajmujemy szóste miejsce na świecie. Według raportu Symantec jesteśmy na drugim miejscu jeśli chodzi o pobieranie gier. Mamy mieć także szczególną "słabość do ściągania seriali". Jakiś czas temu "Metro" przeprowadziło własną ankietę sprawdzając, czy Polacy uważają, że piractwo jest czymś złym. 37 proc pytanych odpowiedziało, że uważa ściąganie plików za dopuszczalne. Co piąta osoba stwierdziła, że jest dopuszczalne w pewnych okolicznościach. 22 proc mówi piractwu zdecydowane "nie". Prawie tyle samo osób nie ma wyrobionego zdania.
http://mentor.sceno.edu.pl podaje, że z raportu "Strategie działań na rzecz ochrony praw autorskich i praw pokrewnych na lata 2008-2010" sporządzonego przez międzyresortowy Zespół do Spraw Przeciwdziałania Naruszeniom Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych wynika, iż najczęściej naruszamy prawa autorskie wymieniając pliki muzyczne i filmowe. Analiza dodaje, że "najbardziej aktywne w tej dziedzinie są środowiska studenckie działające w sieciach komputerowych w osiedlach akademickich; nieautoryzowana wymiana plików filmowych i muzycznych bardzo często występuje też w zamkniętych sieciach osiedlowych".
Komentarz Jedną z głównych przyczyn nielegalnego pobierania przez nas plików jest niewątpliwie cena oprogramowania, będąca często zbyt wygórowana na nasze kieszenie. I mimo, że jest to niewątpliwie działanie sprzeczne z prawem, to w rzeczywistości najczęściej nikła jest świadomość wyrządzanej szkody. Można z całej siły protestować przeciwko piractwu, ale kto z nas jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień..
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl