Nokia Music Store to 4,5 miliona utworów pogrupowanych w ok. 400.000 albumów. Większość oferty sklepu pochodzi z katalogów czterech największych wytwórni muzycznych (tzw. majors), jednak znajdziemy tu też piosenki artystów nagrywających dla mniejszych wytwórni.
Nokia jest pierwszą firmą, której udało się zaoferować polskim internautom tak szeroki wybór nagrań. Utwory możemy pobierać zarówno z poziomu komputerowej aplikacji jak i bezpośrednio na telefon, przez sieć komórkową lub
WiFi.
Płatność kartą, zdrapki później Za pojedynczą piosenkę zapłacimy 3,49 zł. Koszt całego albumu (niezależnie od liczby utworów) to 34,9 zł. Płatność - przede wszystkim kartą płatniczą. W przyszłości, Nokia planuje również wprowadzenie kart-zdrapek (takich jak w usługach telefonicznych prepaid), dzięki którym konto w sklepie będzie można doładować bez karty płatniczej.
Niektóre modele telefonów fińskiego producenta mają też być sprzedawane wraz z usługą Comes With Music, czyli 12-miesięcznym, bezpłatnym dostępem do całej zawartości sklepu. Po roku, użytkownik będzie mógł zatrzymać wszystkie pobrane przez siebie utwory.
DRamat Melomana Niestety, pliki dostępne w Nokia Music Store są zabezpieczone
mechanizmami DRM (wykorzystano technologię
Microsoft Windows Media
DRM), co zawsze oznacza problemy dla użytkownika. W tym przypadku, kupionych piosenek możemy słuchać tylko na jednym komputerze i jednym urządzeniu przenośnym (może, ale wcale nie musi być to telefon Nokii). Uprawnienia da się przenieść na inny sprzęt, ale tylko określoną ilość razy. Nokia Music Store nie działa na komputerach z systemami MacOS X i
Linux, a pobrane z niego pliki nie dadzą się odtworzyć na iPodach. Nagrania są skompresowane kodekiem Windows Media Audio 192 kbps.
Nokia Music Store w praktyce Sprawdziliśmy, jak działa Nokia Music Store. Na jednym z redakcyjnych komputerów zainstalowaliśmy obsługującą go aplikację
Nokia Music. To tak naprawdę połączenie odtwarzacza, sklepu i programu do synchronizacji muzyki z urządzeniem przenośnym. Bardzo przypomina inne rozwiązania tego typu, takie jak
Windows Media Player 11 czy
iTunes.
Korzystanie ze sklepu jest proste. Wystarczy zarejestrować się podając numer karty kredytowej i... z przerażeniem obserwować malejące saldo. Kupowanie muzyki w Nokia Music Store naprawdę wciąga! Przed zakupem możemy odsłuchać 30 sekund interesującego nas utworu. Aplikacja proponuje również podobne nagrania - dość trafnie. Piosenki pobiera się łatwo i szybko.
Ściągnięte utwory skopiowaliśmy do pamięci Nokii 5130 XpressMusic. Nokia Music ma funkcję automatycznej synchronizacji - kopiowanie rozpoczyna się samo, gdy tylko podłączymy telefon. Nie mieliśmy żadnych problemów z odtwarzaniem nagrań ze sklepu Nokii. Jakość była bardzo dobra, chociaż audiofile z pewnością będą narzekali na zastosowanie kompresji stratnej.
Nie ma Kazika, ale jest Skuter Nokia Music Store może pochwalić się świetnym katalogiem nagrań wykonawców zagranicznych. Znajdziemy tu wiele albumów, których nie dostaniemy w żadnym, innym sklepie muzycznym w Polsce (nie tylko internetowym). Kompletna dyskografia klasyka muzyki reggae Barringtona Leviego czy debiutancki album jednego z najważniejszych przedstawicieli słoweńskiej muzyki dyskotekowej, Skutera to coś, czego nie zaoferuje nam nawet Empik w ramach usługi importu na zamówienie.
O ile oferta piosenek wykonawców zagranicznych jest doskonała, o tyle katalog artystów polskich świeci pustkami. Są tu Rubik i Mandaryna, ale próżno szukać m.in. Kultu, Pidżamy Porno, Vavamuffina czy TeDego.
Komentarz Nokii należą się wielkie brawa. Nokia Music Store to pierwszy w Polsce interentowy sklep muzyczny z prawdziwego zdarzenia. Uruchomienie sklepu z muzyką w kolejnym kraju wymaga miesięcy ciężkiej pracy - przede wszystkim żmudnego negocjowania umów z wytwórniami muzycznymi i organizacjami twórców. Ceny w Nokia Music Store są akceptowalne, zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że niektóre płyty zagranicznych artystów sprzedawane w tradycyjnej formie kosztują ponad 60 zł.
Jesteśmy dziś w tym samym punkcie, w którym Amerykanie byli dokładnie sześć lat temu, gdy ruszał iTunes. Możemy już kupować muzykę przez internet - to olbrzymi postęp. Tyle że, ciągle jest kilka problemów, które czekają na swoje rozwiązanie - DRM, brak dostępu do nagrań skompresowanych formatami bezstratnymi, niewielka oferta artystów nie nagrywających dla wielkich wytwórni, tylko jeden sposób płatności, itd. Trzymamy więc kciuki za Nokię i... za
konkurencję, którą uruchomienie polskiego Nokia Music Store powinno wreszcie wybudzić z letargu.