Technologie.gazeta.pl

Pozwał Orange za brak zasięgu ... i wygrał

mkol
21.02.2009 11:38
A A A Drukuj
Orange fot. Orange
Pewien Brytyjczyk pozwał operatora komórkowego Orange. Mężczyzna domagał się odszkodowania za to, że jego telefon nie miał zasięgu w jego domu i pracy.
Tom Prescott wniósł sprawę do sądu po tym jak międzynarodowy operator komórkowy Orange nie uznał jego reklamacji. Mężczyzna chciał rozwiązać 18-miesięczną umowę, ponieważ otrzymany od Oragne telefon nie miał zasięgu w jego domu i biurze, które znajdowały się Londynie.

Prescott twierdzi, że próbował rozwiązać umowę natychmiast po tym jak odkrył, że jego telefon nie ma zasięgu. Orange nie uznało reklamacji, ponieważ ,,jakość świadczonej usługi jest we wszystkich wskazanych przez niego miejscach zadowalająca". Mężczyzna pozwał operatora, a sąd uznał jego racje przyznając mu 500 funtów odszkodowania.

Śledź temat na bieżąco na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów