Jeszcze rok temu,
Nokia miała 40% światowego rynku komórek. Dzisiaj musi zadowolić się udziałem w wysokości 37%. W trzecim kwartale 2007 roku, Finowie sprzedali ponad 133 miliony telefonów. Rok później - już "tylko" 113 milionów.
Najwięcej stracili w Chinach - tu spadek sprzedaży wyniósł aż 36,6%. Ale niewiele lepiej było w Ameryce Północnej (spadek o prawie 20%) i w Afryce (liczonej razem z Bliskim Wschodem). Stosunkowo najmocniej Nokia trzyma się w Europie, ale i na starym kontynencie sprzedaż zmalała (o nieco ponad 6%).
Coraz słabiej radzą sobie smartfony Nokii. Jeszcze w czwartym kwartale 2007 roku, firmie udało się sprzedać 18,8 miliona inteligentnych komórek. Tymczasem, rok później, na Nokie z Symbianem znalazło się 15,1 miliona chętnych. Do klientów trafiło 8 milionów komórek N-series i 3 miliony E-series (pozostałe 3 miliony to smartfony z innych serii). Ten spadek nastąpił w okresie, w którym smartfonowy rynek (jako całość) urósł o 8 milionów urządzeń. Finowie liczą na sukces nowych modeli z dotykowymi ekranami -
N97 i
5800 XpressMusic. Odpływ klientów ma też pomóc zatrzymać tania komórka z klawiaturą QWERTY -
E63.
Duża część z prawie 470 milionów telefonów, które Nokia sprzedaje co roku, to komórki z najniższej półki. Tutaj nowym hitem ma być 1202, najtańsza Nokia w historii (cena poniżej 25 euro za sztukę). Telefon zaskakuje jednak nie tylko niską ceną. Według producenta, jego bateria pozwala nawet na 26 dni czuwania.