To tylko jeden z przykładów operacji psychologicznych (psychological operations - PsyOps), prowadzonych w Iraku. Major Byron Sarchet, oficer operacyjny PsyOps z czwartej dywizji piechoty, opowiedział nam o swojej ulubionej metodzie działań psychologicznych: mikronadawaniu. Elektronicy pewnie znają niezbędny do tego sprzęt - 100-wattowy nadajnik radiowy Harris AM/FM, połączony z rackowym odtwarzaczem CD i kaset Marantza. Żołnierze z PsyOps zebrali kolekcję popularnej muzyki irackiej i arabskiej i zaczęli nadawać
program na częstotliwości 93,9 FM.
Nadajnik przeznaczony jest głównie dla służb ratunkowych - ma niewielki zasięg (zaledwie kilka kilometrów), ale w gęsto zaludnionych obszarach miejskich umożliwia to dotarcie do całkiem sporego grona odbiorców.
Sarchet tłumaczy, że stworzenie zestawu zajęło tylko chwilę - major chciał nadać prokoalicyjny komunikat podczas walk w dzielnicy Sadr City. Zabrał więc nadajnik zespołowi e-PRT (embedded Provincial Reconstruction Team), umieścił go na dachu budynku i zaczął nadawać.
- Ukradłem im radio - było w ich biurze i nikt z niego nie korzystał. Więc wszedłem, powiedziałem: "muszę je mieć, chcemy z niego nadawać w Sadr City"... i zabrałem urządzenie - opowiada Sarchet.
W programie tej prowizorycznej stacji jest głównie lokalny pop, przetykany wiadomości prokoalicyjnymi oraz reklamami anonimowych numerów, pod które można zgłaszać wszelkie informacje o rebeliantach. Sarchet tłumaczy, że audycje są przeciwwagą dla działań fanatyków religijnych związanych z organizacją JAM (Jaish al-Mahdi), którzy zabronili sprzedawania w mieście muzyki pop.
Radio 93,9 wciąż nadaje w Sadr City - ale propaganda JAM też działa. Ich ulotki i napisy na murach znaleźć można w całym mieście.