Dlaczego wybiorę coś innego niż iPad? Jest kilka podstawowych powodów: - chcę sam decydować, co będę mógł zainstalować w swoim tablecie. Z
Windows,
Chrome OS i Androidem będę miał taką możliwość - z iPadem nie. Tam mogę instalować tylko to, co łaskawie wpuści do App Store
Apple. Ok, ten system też ma swoje zalety - bo chroni przed złośliwym oprogramowanie, wymusza odpowiednią jakość oprogramowania itp. Ale ja jestem dorosły i chcę sam decydować, co jest dla mnie dobre - nikt nie musi prowadzić mnie za rączkę. Ktoś może powiedzieć, że przecież w App Store już są setki tysięcy aplikacji i na pewno znajdę coś dla siebie. Cóż... wybór programów dla Windows jest znacznie większy, nieprawdaż?
Zresztą, to nie tylko kwestia wielkości katalogu - choć zwykle fanatyzm Richarda Stallmana nieco mnie odrzuca, to w pełni zgadzam się
z jego zastrzeżeniami co do polityki Apple'a w dziedzinie oprogramowania. Bardzo, ale to bardzo nie podoba mi się wizja świata, w którym ktoś odgórnie decyduje, jakie aplikacje mogą być instalowane, a jakie nie. Wyobraźcie sobie, jaki zrobiłby się raban, gdyby
Microsoft chciał decydować, co możesz instalować w Windows...
- chcę korzystać z tabletu jak z komputera. Ok, gdy w końcu kupię sobie taki gadżet (bo nie ukrywajmy: to jest typowy gadżet, a nie urządzenie do pracy - poza pewnymi specjalistycznymi zastosowaniami), to zwykle będę na nim oglądał film, czytał książkę albo surfował po Sieci. Czyli generalnie robił jedną rzecz naraz. Ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego w tle nie miałoby działać coś innego - np. aplikacja do konwertowania multimediów, klient pocztowy itd. itp. W iPadzie mogą sobie co najwyżej posłuchać muzyki w tle. A to trochę za mało. Ale z drugiej strony - może wymagam za dużo? Bo przecież tak naprawdę to nie jest komputer - to rozciągnięty do 10"
iPod Touch.
- chcę mieć wybór. Ktoś, kto zdecyduje się na kupienie iPada, nie ma zbyt dużego pola manewru - może wybrać wersję z 16, 32 lub 64 GB pamięci, a za parę miesięcy dojdzie jeszcze model z 3G. Z windowsowymi, chrome'owymi i androidowymi urządzeniami będzie o niebo lepiej - na rynku pojawią się pewnie dziesiątki modeli i każdy klient będzie mógł wybrać dokładnie taki, jaki będzie dla niego optymalny. 10" to za dużo? Wybierz wersję z ekranem 7". Chcesz kamery internetowej? 3 portów USB? Wzmocnionego ekranu? Na pewno znajdziesz dla siebie coś idealnego. Z iPadem jest inaczej - to oczywiście świetny projekt (choć z drugiej strony - widzieliście tę ramkę wokół ekranu?!), ale jesteś skazany na to, co Apple uznał za optymalną konfigurację.
- chcę ekranu OLED (i to panoramicznego) oraz normalnych portów USB. Miałem okazję widzieć w akcji już kilka wyświetlaczy OLED - i bardzo chciałbym, żeby mój tablet wyposażony był właśnie w taki ekran. Na pewno sprawdzi się lepiej niż panel zastosowany w iPadzie (który na dodatek pokryto błyszczącą powłoką - kto wpadł na pomysł zastosowania czegoś takiego w urządzeniu, z którego mamy korzystać również "w terenie"?) - bo zużywa mniej energii, a na dodatek generuje znacznie lepszy obraz. I chciałbym, żeby był panoramiczny - a nie 4:3. Kwestii portów USB chyba nie muszę tłumaczyć. W iPadzie niby jeden jest - ale potrzebna jest do niego przejściówka. Trudno to nazwać wygodnym rozwiązaniem...
Podsumowując Na koniec chciałbym podkreślić jedną rzecz. iPad jest bardzo ciekawym produktem - to kolejne przemyślane i całkiem dopracowane dzieło Apple'a. I na pewno dla wielu użytkowników to będzie optymalne mobilne urządzenie multimedialne - tyle, że nie dla mnie.
To pewnym sensie efekt tego całego medialnego zgiełku i pojawiających się od miesięcy plotek na temat tabletu Apple - spodziewaliśmy się, że na rynek trafi coś absolutnie rewelacyjnego, coś, co zupełnie zmieni sposób, w jaki korzystamy z komputerów. Cóż, tym iPad na pewno nie jest - to po prostu kolejny porządny produkt Steve'a Jobsa, który niczego nie zastąpi i nie zrewolucjonizuje. Tablet Apple'a to zupełnie inny rodzaj gadżetu niż promowany przez Microsoft tablet PC - iPadowi bliżej do iPoda, niż do prawdziwego komputera. Dlatego też ja wybiorę produkt innej firmy - bo skoro mam już nosić przy sobie urządzenie ważące ok. 1 kilograma, to chciałbym, żeby potrafiło coś więcej niż przerośnięty odtwarzacz multimedialny...
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl