Spotkanie ministra i st. dyrektora
Apple France musi mieć miejsce, a to ze względu na coraz liczniejsze przypadki zagadkowych zniszczeń
iPhone'ów. Znakomita większość z nich nie miała wyraźnej przyczyny, a niektóre powodowały nawet uszkodzenia ciała klientów. Francuskie gazety opisały więcej niż kilka przypadków odmawiania posłuszeństwa sprzętu, dzięki sprzedaży którego Apple przeszło przez kryzys niemal bez szwanku. Dla przykładu można przywołać historię chłopca, który twierdzi, że został lekko ranny po tym, jak z iPhone'a dało się słyszeć syczący hałas. Wg doniesień nastolatka chwilę później telefon eksplodował. Chłopak twierdzi, że jego skargi Apple puściło mimo uszu.
Minister ds. konsumentów, Herve Novelli, ma zapytać o przestrzeganie standardów bezpieczeństwa przy produkcji popularnych telefonów i wyciągnąć wobec Apple ewentualne konsekwencje. Producent sprzętu z jabłuszkiem w logo zapewnia, że bacznie przyglądał się ostatnim doniesieniom mediów w sprawie wybuchowych iPhone'ów i wszystkie przypadki dokładnie przestudiował. Co z tego wyniknie? Odpowiedź zapewne na dniach.
Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl