Technologie.gazeta.pl

Siedem kolejnych gadżetów, które wykończyła komórka

Charlie Sorrel
20.11.2008 16:36
A A A Drukuj
gadżety Fot. artzy.viva/Flickr/Wired News
Lista gadżetów, które zabiła komórka, okazała się nadzwyczaj popularna i sprowokowała czytelników do komentowania poruszonego w tekście zagadnienia. Sporo było standardowej krytyki - ale w komentarzach pojawiły się również sugestie dotyczące tego, jakie jeszcze urządzenia należy uznać za "ofiary komórki".
Zanim zaczniesz czytać dalej, zobacz listę pięciu gadżetów, które zabiła komórka, czeka cię bowiem kilka propozycji, których nie uwzględniliśmy na naszej pierwszej liście.

Pager

Jeden z komentatorów na Wired.com napisał coś takiego:

5 gadżetów? Jak mogliście zapomnieć o pagerze? W nieodległej przeszłości żaden szanujący się handlarz narkotykami nie wychodził bez niego z domu. Pager był ofiarą numer jeden telefonu komórkowego (Lenny).

Cóż, nie ująłbym tego lepiej, Lenny. Pager rzeczywiście został zabity jako pierwszy - i bardzo słusznie. Nie dość, że przez niego byłeś zawsze osiągalny, to na domiar złego aby odpowiedzieć na wiadomość musiałeś szukać telefonu i zwykle płacić za niego.

Oczywiście, pager miał też zalety - mógł posłużyć do wezwania doktora do szpitala zaraz po złożeniu zamówienia w restauracji (każdy porządny serial medyczny w latach 90. miał przynajmniej jedną taką scenę), zaś pacjenci oczekujący na przeszczep mogli być szybko poinformowani o pojawieniu się dawcy. Ale teraz to bez sensu - SMS jest łatwiejszy i szybszy.

Zegarek na rękę

Ja wciąż noszę zegarek - ale bardziej jako ozdobę niż narzędzie do wskazywania czasu. Biorąc pod uwagę to, jak wiele totalnie nieergonomicznych zegarków zamawia w Tokyo Flash mój kolega Danny Dumas, można śmiało powiedzieć, że zegarek nie musi już informować użytkownika o tym, która jest godzina. Komórka być może nie zabiła zupełnie zegarka, ale z pewnością ograniczyła jego przydatność. To oczywiście nie przeszkadza firmom takim jak Vertu w sprzedawaniu potwornie drogich "luksusowych" telefonów, które przeznaczone są dla tych samych ludzi, którzy kiedyś kupowali Roleksy.

Kalkulator

Zadziwiająco dużo komentarzy dotyczyło tego urządzenia - przyznam też, że poważnie rozważałem umieszczenie go na liście nr 1. Problem polega na tym, że choć telefon potrafi dodawać, mnożyć i w ogóle, to jednak telefoniczna klawiatura zupełnie się do tego nie nadaje.

Każdy, kto korzysta z tego urządzenia do celów zawodowych (księgowi, menedżerowie barów, sklepikarze), zawsze wybierze tradycyjny, duży kalkulator - bo urządzenia te są wygodne i, co najważniejsze, szybkie. Spróbujcie dodać w telefonie kilkaset pozycji na sumę przekraczającą 100 tys. USD - ciekawe, kiedy puszczą wam nerwy.

Budzik

Fakt. iPod też świetnie sprawdza się jako budzik - ale nie promieniuje na twoją głowę gdy śpisz.

Zestaw do nawigacji satelitarnej

Kolejna świetna sugestia - GPS coraz częściej montowany jest w telefonach komórkowych. A nawet, jeśli jakiś model go nie ma, to i tak jest w stanie określić przybliżoną pozycję użytkownika dzięki triangulacji. Problem polega na tym, że w wielu telefonach do korzystania z nawigacji niezbędne jest pobranie mapy (czyli dostęp do sieci GSM) - podczas gdy w typowych zestawach do nawigacji mapa jest zainstalowania i nie trzeba nic ściągać. To oznacza, że telefon jest kiepskim urządzeniem GPS jeśli znajdziesz się na jakimś odludziu, gdzie nie będzie zasięgu. A przecież w takich sytuacjach nawigacja jest Ci najbardziej potrzebna...

Książka

Lubimy czytać książki na ekranie iPhone'a, ale nie wydaje nam się, by tradycyjna książka była bliska śmierci. Przede wszystkim dlatego, że czytanie z ekranu typowego telefonu nie jest zbyt wygodne. iPhone radzi sobie z tym nieco lepiej (ma spory wyświetlacz i wysoką rozdzielczość). Kurcze, przecież tak naprawdę wciąż nie ma nawet porządnych czytników ebook.

Pewnego dnia z pewnością znikną książki zrobione z martwych drzew. Ale na ten moment jeszcze długo poczekamy...

Przenośne konsole do gier

Czy telefon zabije Gameboy'a? Być może. Nokia próbowała to zrobić - modelem N-Gage - i jej się nie udało. Teraz próbuje Apple swoim iPhone'm i na razie idzie mu nieźle. Ale pamiętajmy, że w USA Nintendo DS jest obecnie druga na liście najchętniej kupowanych konsoli (po Wii) - Nintendo sprzedaje miesięcznie ok. 500 tys. sztuk. Trudno więc nazwać to urządzenie "martwym", prawda?

Pewne jest, że telefon staje się dla wielu z nas podstawowym urządzeniem elektronicznym. Być może nie do wszystkich zadań nadaje się idealnie - ale z pewnością jest najwygodniejszy.

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      0 głosów

    Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!