Technologie.gazeta.pl

Opera: Nasza przeglądarka na pewno trafi do App Store

Daniel Cieślak
18.02.2010 09:47
A A A Drukuj
Opera Software logo fot. Opera
Od kilku dni wszyscy zastanawiają się, co właściwie chciała osiągnąć firma Opera Software, tworząc przeglądarkę Opera Mini dla iPhone OS - głównie dlatego, że wedle powszechnej opinii, szanse na to, że Apple wpuści aplikację do App Store, są minimalne. Ale przedstawiciele Opery są innego zdania - jeden z nich oświadczył właśnie, że ich program jest w "100% zgodny z zasadami App Store".
Phillip Gronvold z Opera Software mówił o tym w rozmowie z serwisem TechCrunch. Jego zdaniem, Apple nie ma żadnego powodu, by blokować wprowadzenie Opery Mini do App Store, bo program jest absolutnie zgodny ze wszystkimi zasadami Apple. Tak się tylko zastanawiamy, jak to się ma do jednego z najważniejszych punktów regulaminu App Store - który stanowi, że Apple nie życzy sobie w serwisie programów dublujących funkcję aplikacji domyślnie zainstalowanej w iPhone'ie. A przecież smartfon ma preinstalową przeglądarkę Safari...

Elastyczne zasady

Ale z drugiej strony - pracownikom Apple zdarzało się już wielokrotnie naginać czy wręcz łamać te zasady, więc może tym razem Operze się uda? Życzymy tego z całego serca, bo Opera Mini dla iPhone'a zapowiada się świetnie - z pierwszych testów wynika, że jest znacznie szybsza niż domyślnie zainstalowany w urządzeniu program Safari (ma też kilka dodatkowych funkcji, których brakuje w programie Apple'a - m.in. tryb pełnoekranowy czy wyszukiwanie słów kluczowych na stronie WWW).

Niestety, na razie nie wiadomo, kiedy pojawi się odpowiedź na pytanie o przyszłości Opery dla iPhone'a - Opera na razie nie zgłosiła oficjalnie programu do akceptacji i wciąż nie wiadomo, kiedy zamierza to zrobić (Gronvold odmówił podania tej informacji).

Akcja-prowokacja?

Zastanawiamy się też, czy cała ta operacja Opery nie ma przypadkiem na celu sprowokowania Apple do odrzucenia aplikacji - to z kolei dałoby norweskiej firmie pretekst do... złożenia skargi na Apple w Komisji Europejskiej. Zarzut mógłby brzmieć: wykorzystywanie monopolistycznej pozycji do blokowania produktów konkurentów - bo przecież w sektorze przeglądarek obie firmy są konkurentami.

Taki scenariusz nieco pachnie teorią spiskową - ale w końcu to właśnie Opera była inicjatorem niedawnego postępowania przeciwko Microsoftowi w KE, które ostatecznie skończyło się zmuszeniem koncernu do wprowadzenia w Windows ekranu wyboru domyślnej przeglądarki... Czyżby w ten sam sposób Opera chciała skłonić Apple do zmiany zasad przyjmowania aplikacji do App Store?

Szerzej o Operze Mini dla iPhone OS pisaliśmy w tekście "Opera rzuca wyzwanie Apple".

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      10 głosów