Richard Schaeffer oświadczył, że eksperci z NSA oraz pracownicy Departamentu Obrony "wspomogli
Microsoft swoją unikalną wiedzą oraz ogromnym doświadczeniem w zakresie zabezpieczania systemu operacyjnego" (wedle relacji serwisu Computerworld.com). Jakie dokładnie były efekty tej pracy - tego nie wiadomo. Schaeffer zdradził jedynie, że przedstawiciele NSA pomagali zabezpieczać
Windows 7 już na etapie prac nad tym systemem.
Warto dodać, że nie był to pierwszy raz - NSA uczestniczyła wcześniej również w pracach nad zabezpieczeniami Visty, a także przygotowywała poradniki dla użytkowników (głównie instytucjonalnych), ułatwiających zabezpieczenie Windows 2000 oraz XP.
Informacja ta wywołała w USA spore zamieszanie - Marc Rotenberg, szef organizacji Electronics Privacy Information Center zasugerował, że NSA nigdy nie robi nic ot tak, z dobrego serca, więc istnieje uzasadniona obawa, że agencja mogła zaimplementować do
Windows 7 jakiegoś backdoora (Rotenberg przypomina, że NSA już kilkakrotnie zasłynęła skłonnością do podsłuchów i szpiegostwa elektronicznego). Ale zdaniem cytowanych przez Computerworld.com specjalistów, taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny - Andrew Storms,
dyrektor działu bezpieczeństwa firmy nCircle Security stwierdził, że takie posunięcie byłoby po prostu absolutnie nieopłacalne dla Microsoftu. Roger Thompson z AVG Technologies dodał, że w przypadku ujawnienia takiego backdoora, reputacja Microsoftu byłaby zdruzgotana - dlatego też wątpliwe jest, by koncern zechciał narażać się na takie ryzyko.
Więcej informacji:
Computerworld.com.
Windows 7 OEM - nie dla zwykłych śmiertelników? Czytaj więcej na
technologie.gazeta.pl