Technologie.gazeta.pl
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Technologie i Internet >  Oprogramowanie

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Technologie - Gazeta.pl

Rzeczpospolita windowsowa

Dariusz Ćwiklak*
2008-04-12, ostatnia aktualizacja 2008-04-12 01:24
Nowy Jork. Bill Gates na konferencji prasowej rozpoczynającej sprzedaż Windows Vista
Nowy Jork. Bill Gates na konferencji prasowej rozpoczynającej sprzedaż Windows Vista
Fot. Mark Lennihann AP

Co by się działo, gdyby rząd zadekretował, że jedynym autem dopuszczonym na polskie drogi jest fiat albo citroën? A jednak pozwalamy, by państwo zmuszało nas do używania systemu operacyjnego Microsoftu

Dariusz Ćwiklak
Dariusz Ćwiklak
Człowiek bez dostępu do nowoczesnych środków komunikacji staje się dziś obywatelem drugiej kategorii. Na szczęście w komórkach, komputerach i ofertach internetowych można przebierać - dzięki konkurencji i wolnemu rynkowi.

Tę sielankę burzy jednak polskie państwo i część jego instytucji. Z niewiadomych powodów uparło się ono bowiem forsować system Windows Microsoftu. I to za nasze, podatników, pieniądze. Firmę, która dopuszczałaby się takich praktyk, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów natychmiast przywołałby do porządku grzywną sięgającą nawet 10 proc. obrotów. Ale czy UOKiK może ukarać państwo?

Użytkownicy systemów innych niż Windows są w Polsce pariasami. Traktuje się ich albo jak zło konieczne, albo jak powietrze. Przedstawicielom różnych instytucji nazwy Mac OS X czy Linux albo nie mówią nic, albo wywołują uśmiech pobłażliwości. "A nie może pan skorzystać z Windows?".

Otóż mogę, ale nie chcę. W Polsce czasami jednak nie chcę, ale muszę. Przedsiębiorca, który kupi macintosha albo peceta z Linuksem, może zrobić na nim wszystko: napisze pisma, zliczy bilans, poprowadzi korespondencję, połączy się z internetem. I mógłby żyć dalej w tym błogostanie, gdyby nie to, że co miesiąc musi rozliczyć się z ZUS. A tu bez Windows nie da rady. Program do obowiązkowych elektronicznych rozliczeń Płatnik istnieje bowiem tylko w wersji na ten system.

Jeśli internetowy bank wymusza stosowanie konkretnego systemu (a zdarzają się jeszcze takie!), można zmienić go na jeden z co najmniej kilkunastu innych. Ale przecież ZUS konkurencji nie ma.

Przykład drugi - telewizja publiczna. Jej internetowe ramię, iTVP, to medium niemal wyłącznie dla internautów z Windows. Owszem, takich jest większość, ale z mniejszością też należy się liczyć. Zwłaszcza jeśli działa się za publiczne pieniądze - także pochodzące od tej mniejszości.

Brytyjska BBC, wzorzec telewizji publicznej, od pewnego czasu udostępnia swoje archiwa w internecie. Potrzebny jest do tego specjalny program iPlayer. Początkowo pojawił się wyłącznie w wersji pod Windows. Wywołało to tak wielkie wzburzenie brytyjskich użytkowników macintoshy, że BBC błyskawicznie wydała program iPlayer w wersji także na komputery Apple'a.

I wreszcie przykład najnowszy, może nie najważniejszy, ale jakże wymowny: firmowana przez Państwowy Instytut Sztuki Filmowej strona internetowa poświęcona 50-leciu Polskiej Szkoły Filmowej. Kiedy zobaczyłem, że można tam za jedyne 3 zł wypożyczyć przez internet "Kanał" Wajdy czy "Pociąg" Kawalerowicza, zaśmiały mi się oczy. Po chwili jednak mina mi zrzedła, bo okazało się, że pliki z filmami da się odtworzyć tylko pod Windows.

Owszem, mogę pójść do zwykłej wypożyczalni, mogę nawet kupić płytę DVD. Ale czy to nie irytujące, że działający za publiczne pieniądze PISF staje się kolejną państwową instytucją, która promuje system jednego producenta?

Nie mam pretensji do Microsoftu - takie jego wilcze prawo, by sprzedawać jak najwięcej swoich produktów. Ale czemu ma mu w tym pomagać państwo?

Spora część polskich instytucji publicznych jest jeszcze komputerowo zacofana. Dla takich jak ja wyrzutków z windowsowej rzeczywistości to właściwie dobrze. Bo prawdziwe problemy zaczną się, kiedy elektroniczna komunikacja z urzędami czy rozliczanie podatków staną się obowiązkowe, a programy do tego służące, podobnie jak dziś Płatnik, będą działały wyłącznie pod Windows.

W konstytucji państwo polskie gwarantuje swoim obywatelom swobodę wyznania czy przekonań politycznych. Dlaczego u licha nie może im zagwarantować również swobody wyboru komputera i systemu operacyjnego?

*autor używa systemu Windows wyłącznie w pracy

Bądź na bieżąco, codziennie, za darmo i o stałej porze -

czytaj nasz newsletter!

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

  • Generator wniosków do UE tez tylko pod Winde herrdocent 17.04.08, 08:51

    dokladnie skazani na windows i w domysle office. Ilez tanszy jest Open Office ale czy jakas instytucja go uzywa? Z elitarnoscia Macow to bajka. Popatrzcie na sprzety w urzedach w »

  • Rzeczpospolita windowsowa rmiechowicz 17.04.08, 17:42

    "Wskaz mi narzedzia spaelniajace wymogi bezpieczenstwa danych imozliwe do zastosowania w duzych systemach."Widział ktoś w dużym banku windowsa? Poza tym banki dogadują się z klientemprzez »

  • Ein Bill, Ein Redmond, Ein System! lunaglass 15.07.08, 21:56

    Niestety w Polsce jest wyznawana ta zasada.»

Gazeta.pl