Technologie.gazeta.pl

Amerykańska armia chce szpiegowskich rakiet

Noah Shachtman
23.11.2009 09:26
A A A Drukuj
Bezpilotowy samolot Predator fot. Gamecorner
US Army chce mieć możliwość natychmiastowego rozmieszczenia nad dowolnym terytorium urządzeń obserwacyjnych. Tradycyjne drony zwiadowcze czy satelity dostarczają informacji zbyt wolno - dlatego armia ma nowy pomysł: chce stworzyć rakiety dalekiego zasięgu przenoszące zamiast głowicy bojowej drona.
Tak jest - armia chce wystrzeliwać latające, szpiegowskie roboty. Umieszczenie ich w rakietach sprawi, że dotrą nad cel znacznie szybciej niż lecąc tam samodzielnie (drony nie są bowiem szczególnie szybkie). "Platformy ISR (Intelligence, Surveillance and Reconnaissance) dostarczane nad wskazane terytorium za pośrednictwem rakiet będą w stanie błyskawicznie przekazać dowództwu cenne informacje. Tak świeże dane są bezcenne - pozwalają bowiem np. skutecznie atakować mobilne cele"$ - tłumaczą wojskowi w dokumencie, w którym opisano założenia nowej technologii (armia zamierza ogłosić konkurs na opracowanie pełnej koncepcji ISR).

Podobny projekt prowadziła kilka lat temu agencja badawcza DARPA, ale nie przyniósł on efektów. Jeśli teraz armii się uda, to będzie to pierwszy taki system w historii wojskowości - bezzałogowe, błyskawiczne misje zwiadowcze dalekiego zasięgu. Na zwiadzie się zresztą nie skończy - w założeniach projektu napisano, że drony mogą też zostać wyposażone w rakiety, więc po zakończeniu misji obserwacyjnej będzie je można od razy wykorzystać do zaatakowania wybranych celów.

Amerykańska armia od co najmniej kilku lat szuka rozwiązań, które pozwoliłyby na przeprowadzanie tzw. błyskawicznych akcji globalnych - czyli ataków na cele zlokalizowane w dowolnym punkcie globu w mniej niż godzinę. Senat nie zgodził się, by do tych celów posłużyła zmodyfikowana rakieta Trident - może ona przenosić ładunek atomowy, więc istnieje niebezpieczeństwo, że taki atak zostałby uznany za atomowy i mógłby wywołać III wojnę światową. Dlatego też armia zaczęła szukać innych metod - jedną z nich jest właśnie ISR.

Jeśli uda się umieścić drony w rakietach, będzie to oznaczało znaczne zwiększenie zasięgu latających robotów. Ale to rozwiąże tylko jeden problem - bo dopóki nie zostanie opracowana technologia, dzięki której drony będą potrafiły same analizować rejestrowany obraz, to gromadzone przez nie materiały trzeba przesyłać do bazy, gdzie są one przeglądane i badane przez ludzi. A to długotrwały proces - już w ubiegłym roku prezes JASON Defense Advisory Group Roy F. Schwitters ostrzegał, że osoby zajmujące się dostarczanymi przez drony materiałami nie są w stanie odpowiednio szybko ich przeglądać i analizować. Jeśli więc na niebie pojawi się więcej dronów, to sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu...

Drony zabiły w Pakistanie 320 cywilów?

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      10 głosów

    PYTANIE Czy popierasz pomysł US Army, by rakiety przenosiły drony?

     Tak
     Nie
     Nie wiem