Technologie.gazeta.pl

Ekstradycja hakera chorego na autyzm

Mateusz Babieno
01.08.2009 13:43
A A A Drukuj
Gary McKinnon Fot. SANG TAN AP
Prawdopodobnie właśnie taki los czeka 43-letniego Gary'ego McKinnona - Brytyjczyka oskarżonego o popełnienie "największego włamania do wojskowych systemów komputerowych wszechczasów". Ostatnio zdiagnozowano u niego Zespół Aspergera, który jest formą autyzmu.
28 sierpnia 2008 r. decyzją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka został wydany nakaz ekstradycji McKinnona do USA. W piątek miało miejsce postępowanie apelacyjne w sprawie. Sąd podtrzymał decyzję o zasadności ekstradycji, w związku z czym Brytyjczykowi może grozić aż do 70 lat więzienia, a niewykluczone jest umieszczenie go w Guantanamo na Kubie. Przypomnijmy jednak czym McKinnon podpadł amerykańskim władzom. W latach 2001 - 2002 Brytyjczyk złamał zabezpieczenia w 97 amerykańskich komputerach wojskowych i NASA. Sieć komputerowa, do której się włamał, obejmuje sieć NASA, Armii Stanów Zjednoczonych, US Navy, Departament Obrony USA, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych oraz jeden komputer należący do Pentagonu. Straty szacowane są na 700.000 dolarów. Proces przeciwko McKinnonowi toczy się od kilku lat, jednak dopiero ostatnio zdiagnozowano u niego Zespół Aspergera, co było główną kartą przetargową prawników hakera. Obrońcy przekonywali o niemożliwych do przewidzenia konsekwencjach decyzji podejmowanych przez sąd. Choroba McKinnona może bowiem powodować ataki psychozy, a nawet poprowadzić go do samobójstwa. Głównym postulatem obrony była możliwość osądzenia 43-latka w Wielkiej Brytanii, co zaoszczędziłoby mu wiele stresu, jak również znacząco obniżyło grożące mu sankcje. Istotnym jest powód, dla którego McKinnon popełnił zarzucane mu czyny. Chory na autyzm Brytyjczyk chciał dowieść, iż Amerykanie ukrywają informacje o UFO i są uczestnikami wielkiego spisku mającego na celu oszukiwanie opinii publicznej. Z jego zeznań wynika, że udało mu się odnaleźć zdjęcia przedstawiające niezidentyfikowane obiekty latające, których na próżno szukać gdziekolwiek indziej. Według niego w komputerach amerykańskiej armii zawarte są informacje o istotach pozaziemskich, a Stany Zjednoczone są w posiadaniu technologii antygrawitacji, urządzeń wolnej energii bazujących na energii próżni, oraz dokumentów arkusza kalkulacyjnego Excel zawierającego m.in. wyrażenia "Non-Terrestial Officer" (Nie-Ziemski Oficer). Jakby nie było, należy McKinnonowi pogratulować talentu. Włamując się do najbardziej strzeżonych systemów komputerowych świata, używał własnego komputera z modemem 56K dial-up, siedząc w swoim domu.

(Nie)sprawiedliwość?

Decyzją sądu oburzeni są liczni przedstawiciele opinii publicznej na całym świecie, a na 28 września planowana jest wielka demonstracja przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Wielkiej Brytanii. Przypominam, że swojego czasu brytyjskie władze odmówiły ekstradycji generała Pinocheta. 43-letni, cierpiący na autyzm, ale również niebywale utalentowany (wszak włamać się do systemu Pentagonu to niekoniecznie bułka z masłem) mężczyzna może natomiast spędzić resztę życia w więzieniu o zaostrzonym rygorze. To daje do myślenia. Być może lepszym pomysłem byłoby zatrudnienie McKinnona przez amerykański rząd, w celu sprawowania pieczy nad bezpieczeństwem swoich systemów komputerowych.

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl

Zobacz więcej na temat:

    Podziel się

    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      23 głosy